Strona Glówna     Tematy      30 Najwazniejszych Artykulów      Powiadom Przyjaciól     Skontaktuj sie z nami   
September 03,2010  at 12:19 AM
             
 
Mapa serwisu
 
  Main menu

Strona główna
Kim jesteśmy
30 najważniejszych artykułów
Artykuły według dat
Atrykuły według tematów
Powiadom przyjaciół
Skontaktuj się z nami
 

 
Links (w jęz. angielskim)
 
 


Truth Or Tradition

Biblical Unitarian

Spirit & Truth

 

 
Kategorie
 
  · Wszystkie kategorie
· Świąteczne
· Boska Przedwiedza
· Chrześcijanin
· Jezus
· Manifestacje
· Nie obwiniaj Boga
· Piecdziesiatnica
· Pytanie
· Rekomendowane
· Sprawy prawdy
· Szatan
· Trójca
· Upodobnić sie
· Władza Cywilna
· Wiadomosci
· Wszystko inne
 



Untitled Document


Jezus Chrystus Naszym Okupem Przystąpienia

W tym nauczaniu przedstawiamy nasz punkt widzenia odnośnie Osoby Jezusa Chrystusa. Będziemy korzystać głównie ze Starego Testamentu, a niekiedy też z Listu do Hebrajczyków. Jest rzeczą bardzo ważną, abyśmy mogli pojąć to, czego dla nas Jezus Chrystus dokonał. Wtedy ty i ja naprawdę docenimy to, co otrzymaliśmy, co możemy widzieć dopiero z perspektywy czasu, a czego nie mogli dostrzec ludzie, którzy żyli przed nami. Nastawienie, które ty i ja - jako chrześcijanie - mamy w odniesieniu do Boga, prawdopodobnie dość znacznie różni się od nastawienia ludzi, którzy żyli przed śmiercią Chrystusa. Ty i ja czytamy Nowy Testament, gdzie Bóg niemal błaga nas, abyśmy z Nim nawiązali bliską społeczność; - proszę módlcie się; czerpcie radość ze społeczności ze mną, wchodźcie proszę do mojej Obecności i siadajcie u moich stóp. Jesteśmy zachęcani, aby być blisko Boga, co stanowi część naszych uwielbiających myśli w codziennym życiu, a staje się to tak naturalne, że nie możemy wyobrazić sobie sytuacji, gdy to nie było naszym udziałem.

Większość Świętych Pism Nowego Testamentu mówi nam, że Bóg jest miłością, Bóg jest miłością, Bóg jest miłością, – co stanowi naukę ujmowaną odmiennie niż w Świętych Pismach Starego Testamentu i stanowi nowy, dominujący akcent. To, co dominowało w ludziach Starego Testamentu, było innym nastawieniem ku Bogu niż obecnie. Mamy zamiar to nastawienie uwypuklić; kim Jezus Chrystus był, co Jezus Chrystus uczynił, a następnie wyraźnie wykazać, że czynnikiem otwierającym nam drogę do Boga jest Jezus Chrystus i Jego okup. Dokładnie taka jest prawda. Przed odkupieńczym poświęceniem Jezusa Chrystusa droga bliskiej społeczności z Bogiem była zablokowana. Zobaczymy, że na tej drodze Bóg ustawił Świątynię i składanie ofiar.

Będę korzystać z przekładu Nowej Wersji Międzynarodowej (NIV). Jeśli w swoim zasięgu masz Biblię, to zachęcam cię, abyś ją wyjął i zechciał czytać wraz ze mną. Jest bardzo ważne, abyśmy wspólnie, na tej samej stronie, mogli czytać Słowo Boże. To stanowi cudowne doświadczenie jak poprzez Pisane Słowo nawiązujemy nasze relacje ze Słowem Żyjącym, a także z Ojcem. Powinniśmy przestudiować Pismo Święte, a to, co tam zostało zapisane, przemyśleć tak, aby Bóg - poprzez Pismo Święte - mógł z nami rozmawiać. Ilekroć dyskutujemy z ludźmi to możemy słyszeć albo wypowiadać coś w tym rodzaju: „Ty mnie nie słuchasz!” albo - kiedy skreślasz kilka słów do swoich dzieci a one to całkowicie ignorują - mówisz, „Wy nie zwracacie uwagi na to, co napisałem”! Otóż Bóg napisał do nas ogromną księgę i On chce, abyśmy przeczytali ją ze zrozumieniem i byli Jemu posłuszni, ponieważ On rozmawia z nami, przez Swoje Słowo.

Zacznijmy od Boskiej relacji odnośnie społeczności nawiązanej z ludźmi Starego Testamentu.

Exodus (2.Mojż.) 19:10
A PAN powiedział do Mojżesza… W moim przekładzie NIV mam duże litery P-A-N. To mi mówi, niezależnie od tego czy czytasz przekłady KJV; NAS; ERV; lub jakiś inny, tak czy inaczej to znaczy, że P-A-N jest osobistym Imieniem Boga, Jahwe. Ponieważ to jest Boskie Imię własne, a nie jedynie tytuł albo przydomek, to podczas dalszego czytania będę się nim posługiwał.

Exodus 19:10-11
(10)
A PAN [Jahwe] powiedział do Mojżesza, „idź do ludu i nakaż im, by przygotowali się na święto dziś i jutro i wyprali swoje szaty,
(11) by byli gotowi na trzeci dzień, gdyż trzeciego dnia zstąpi PAN [Jahwe] na oczach całego ludu na górę Synaj”.

Teraz myślisz, wspaniale, nareszcie Bóg zamierza ukazać się pośród Jego ludu. Cóż to za wspaniały dzień, który ma nadejść. Ludzie zostaną wielce ubłogosławieni i zgromadzą się, aby zobaczyć Boga. Będą chcieli przecisnąć się ku Bogu - podobnie jak chcielibyśmy ty i ja, żyjąc w czasie Nowego Testamentu. My jednak czytamy o tym, co miało miejsce około 1400 lat przed Chrystusem, kiedy sprawy wyglądały całkiem odmiennie. Co więc Bóg mówi?

Exodus 19:12- 13
(12)
I zakreślisz ludowi granicę dokoła, mówiąc: Strzeżcie się wstępować na górę albo dotykać się jej podnóża. Każdy bowiem, kto się dotknie góry, zginie.
(13) Niechaj nikt nie dotyka jej ręką, bo na pewno będzie ukamienowany albo przeszyty strzałą; czy to zwierzę, czy człowiek, nie pozostanie przy życiu. Gdy odezwie się róg barani, wtedy niech wstąpią na górę.

„Och, to jest niesamowite. To prawdziwie sprawia, że chcę być blisko Boga! Bóg zstąpi na Górę Synaj, lecz jeśli stanę zbyt blisko, to oni będą chcieli mnie zabić. To tym bardziej sprawia, że chcę być blisko Boga”. Widzisz jak znacznie to nastawienie, które Bóg przedstawia w Starym Testamencie, różni się od nastawienia w okresie, w którym teraz żyjemy ty i ja. Starotestamentowym nastawieniem było „nie stawać zbyt blisko Boga”. Właśnie takie było nastawienie, które Bóg ustanowił dla ludzi w Starym Testamencie.

W tym miejscu możesz zapytać, „Janie, a co z modlitwą? Czyżby wówczas ludzie nie byli zachęcani do zanoszenia modłów do Boga?” Zdecydowanie byli zachęcani do modlitw. Lecz tu nie mówimy o sprawach kultowych. Mówimy o nastawieniu serca. Gdy modlę się, modlę się jako dziecko Boga przychodzące do swego Ojca, a wtedy nawiązuję serdeczną relację. Mogę różnie do Niego mówić. Mogę mówić, „Halo, Boże, a co o tym? A co z tamtym?” Mogę też przed Nim otwierać swoje serce. To zależy od nastawienia. Widzę Boga jako pragnącego przygarnąć mnie. Widzę, jak z mojej strony relacje z Nim są bliskie i serdeczne tak, jakbym siadał na Jego kolanach i patrząc ku górze w Jego oczy rozmawiał z Nim albo wkładał moje serce w Jego dłonie. Takie jest moje nastawienie. Do takiej postawy w Nowym Testamencie zostałem zachęcony dzięki dziełu Jezusa Chrystusa.

W okresie Starego Testamentu, kiedy ludzie zanosili modły do Boga, ich postawa stanowiła odwzorowanie kultury modlących się do króla. Modlili się, ale jakby do dalekiego monarchy. Zwracano się do Boga, który wcale nie był serdeczny, a nawet w wielu przypadkach ludzie zupełnie nie byli tym zainteresowani. [Dla pogłębionego studium tematu czytaj „Relacje Mecenas – Klient w świecie antycznym” (Patron-Client Relationship In the Ancien World).]

Rzymian 8:36 [cytat ze Starego Testamentu]
… uważają nas za owce ofiarne. „Niesamowite, to wywołuje we mnie pragnienie modlitwy do takiego Boga”. On wliczył mnie do grona owiec przeznaczonych do uboju. Ponownie na podstawie Starego Testamentu widzimy, że Bóg ustanowił zdystansowane nastawienie pomiędzy Nim a ludźmi. Takie nastawienie ma wywołać przekonanie, że Bóg pragnie, aby ludzie oddawali Mu cześć. Przed wyjściem z Egiptu, ludzie pragnący uwielbiać Boga, w miejscu gdzie zamierzali odprawić obrzędy religijne robili ołtarz i tam oddawali cześć Bogu.

Pamiętamy, że Noe, kiedy tylko wyszedł z arki, natychmiast ustawił ołtarz tam, gdzie się znalazł. Abraham podróżował z miejsca na miejsce, a gdzie tylko się znalazł, tam ustawiał ołtarz. Muszę was zapewnić, a nawet gwarantuję wam, że nie macie pełnego poczucia znaczenia ich ołtarza chyba, że znacie jakiegoś Hebrajczyka, ponieważ i ja, zanim się o tym dowiedziałem, faktycznie takiego poczucia nie miałem. Osobiście odwiedzałem kościół za kościołem, kościół za kościołem. Widziałem wiele ołtarzy, z ładnego czystego kamienia albo drewna, które tam, w głębi kościoła, stały na podwyższeniu. Czasami obok ołtarza stawał usługujący, aby na nim położyć Biblię, zaś w czasie mówienia mógł wesprzeć się na nim. W hebrajskim tekście, znaczenie słowa ‘ołtarz’ różni się diametralnie.

Możesz to sprawdzić. Hebrajskie słowo oznaczające ołtarz brzmi mizbeach {miz-bay'-akh}. Gdybyś chciał to Hebrajskie słowo przetłumaczyć literalnie, to znaczy miejsce uboju. Podszedłeś do ołtarza, miejsca uboju, więc zbliżyłeś się do Boga z krwią. Tak naprawdę sądzę, że to jest Biblia Szokująca, która dosłownie przywodzi nam widok uboju. Kiedy najpierw zacząłem czytać tę Szokującą Biblię, która obejmuje tylko pierwsze pięć ksiąg Mojżesza, od Księgi Rodzaju aż do Księgi Powtórzonego Prawa, to dokładnie pamiętam jak wczytywałem się w Księgę Rodzaju, gdzie Abraham sporządził stanowisko uboju, co niezwykle przyciągnęło moją uwagę. Pomyślałem, „Cóż to takiego jest”? Wtedy poszedłem, aby sprawdzić w słowniku Hebrajskim, a tam było dokładnie to samo. Cały kult Starego Testamentu wymagał, aby zbliżać się do Boga z krwią, innymi słowy to były relacje wielce zdystansowane.

Na pewno dostrzegasz to zdystansowanie tutaj, w Księdze Wyjścia (2.Mojż) rozdział 19. Wtedy Bóg ustanawia Przybytek w 2.Mojż.25-26. Bóg zaczyna mówić o Przybytku, rozdział po rozdziale, rozdział po rozdziale. Przybytek i Świątynia posłużyły kilku celom, ale jeden z nich jeszcze raz miał oddzielić Boga od ludzi. Aby zrozumieć to, czego dokonał Jezus Chrystus, musimy nieco więcej wiedzieć o Przybytku. Jeśli w tym miejscu, gdzie siedzisz, możesz mieć wgląd na widok Przybytku, to ci pomoże. Jeśli odczytujesz Biblię z komentarzami, albo możesz korzystać ze słownika biblijnego, to pomoże ci zobaczyć jak wyglądał Przybytek. A propos, termin Przybytek obejmuje to, co nazywam zespołem Przybytku, złożonym z dziedzińca oraz namiotu w obszarze dziedzińca.

Biblia w przekładzie króla Jakuba [King James Version KJV] wprowadza tu trochę zamieszania. Przekład ten interpretuje zarówno cały kompleks rozumiany jako Przybytek jak też i wnętrze namiotu rozumianego jako Przybytek; stąd, gdy czytasz tę Biblię, możesz czasami się pogubić, co się też zdarza. Użyję więc właściwszego słownictwa, traktując Przybytek jako całe odgrodzone miejsce, cały dziedziniec razem z jego zawartością, wliczając w to także namiot, który będziemy nazwać Namiotem Zgromadzenia. Przybytek w języku Hebrajskim brzmi mishkan {mish-kawn'}. Namiot w obrębie Przybytku, Namiot Zgromadzenia w Hebrajskim brzmi 'ohel {o'-hel} mohed.

Porozmawiajmy nieco o Przybytku. Najpierw widzimy dziedziniec, miejsce ogrodzone, które zajmuje powierzchnię o wymiarach 150 kubitów na 50 kubitów. Nie jesteśmy pewni czy tu jest mowa o kubicie pospolitym, czy królewskim. Kubit pospolity liczy około 18 cali (ok.46 cm). Kubit królewski ma około 25 cali (ok. 63,5 cm). Jeśli w naszym przypadku przyjmiemy kubit liczący około dwie stopy tak, jak i kubit królewski, który obowiązywał w Świątyni Ezechiela, to otrzymamy odgrodzone miejsce liczące około 200 stóp długości i 100 stóp szerokości. Dziedziniec ten jest otoczony białymi zasłonami, które mają pięć kubitów wysokości. Zatem możemy przypuszczać, że ich wysokość mierzy około 10 stóp. Mamy więc prostokąt o wymiarach 200 stóp na 100 stóp (około 65 ´ 32 m). Ten prostokąt jest otoczony białymi zasłonami wysokimi na 10 stóp (około 3 metry). Po stronie wschodniej zasłona jest rozdzielona tak, że ofiary, kapłani oraz Lewici, mogą do namiotu wchodzić i wychodzić. Tak wygląda ogrodzony kompleks Przybytku.

Gdybyś chciał złożyć ofiarę, to miałeś prawo wejść na dziedziniec, w obręb ogrodzonego placu Przybytku, gdzie - jak wiadomo - wstęp mieli praktycznie tylko Lewici i kapłani. Jednakże, gdybyś był zwykłym Izraelitą, który pragnął złożyć ofiarę, to ze swą ofiarą zyskiwałeś prawo wejścia na teren Przybytku. Wchodziłbyś od wschodu, poprzez zasłonę. Pierwszą rzeczą, na którą byś się natknął, był Mosiężny Ołtarz, albo Ołtarz Całopalenia, a z tyłu za Ołtarzem Całopalenia była Miedziana Kadź, albo Misa, która była ogromna i zawierała wodę. To było miejsce, gdzie obmywał się kapłan, lub też mogła zostać umyta poświęcona ofiara. Innymi słowy, wszedłbyś od wschodu i podszedłbyś najpierw do Mosiężnego Ołtarza, zaś misa była za nim, a dalej podchodziłeś do Namiotu Zgromadzenia. Namiot Zgromadzenia miał 30 kubitów długości i 10 kubitów szerokości albo 60 na 20 [stóp]. Wnętrze namiotu składało się z dwóch pomieszczeń. Gdybyś patrzał na Przybytek od wschodu, widziałbyś tylko zasłonę.

Gdybyś przeszedł przez tę zasłonę, wszedłbyś do Miejsca Świętego, w którym mogli pełnić służbę tylko kapłani, a tam po twojej prawej ręce byś ujrzał stół Chleba Obecności [Chlebów Pokładnych - Bibl. Warsz.], który Biblia króla Jakuba (KJV) nazwała Shewbread (Prezentacja Chleba), ale nazwa Chleb Obecności jest dokładniejsza, ponieważ Bóg ukazuje nam swoją obecność w jedzeniu, które spożywamy. Wyrażamy podziękowania za nasze codzienne pożywienie. Fakt, że mamy pokarm do jedzenia wskazuje na Obecność Boga w naszym życiu, zatem i bochenki chleba, które zostały złożone na stole, zostały nazwane Chlebem Obecności. To miało stanowić dowód stałej obecności Boga i Jego troski o Jego lud. To było po prawej stronie. Po lewej stronie stała Menora. Siedem rozgałęzionych wsporników utrzymujących lampki, które oświetlały Miejsce Święte i obrazowały światło Boga. W głębi pokoju, wprost przed następną zasłoną, stał mały złoty Ołtarz Kadzidlany, który płonął codziennie dla Jahwe.

Zreasumujmy, gdzie jesteśmy. Wszedłeś na teren Przybytku, mijasz Ołtarz, mijasz Kadź, wchodzisz przez zasłony do Miejsca Świętego z Chlebem Obecności po twojej lewej stronie i Menorą po prawej stronie, mijasz złoty Ołtarz Kadzidlany. Teraz przedostajesz się przez drugi zespół zasłon do Miejsca Najświętszego, które NIV interpretuje jako „miejsce najbardziej święte”. To jest niewielkie pomieszczenie o wymiarach 10 kubitów na 10 kubitów, albo około 20 stóp na 20 stóp (ok. 6,5 m), gdzie jest Arka Przymierza, która zawiera kamienne tablice Mojżesza i złoty dzban manny. Arka jest przykryta wiekiem pokutnym albo Miejscem Łaski, na którym są Cheruby. Bóg mówi, na przykład, że On „mieszka między Cherubami na Miejscu Łaski” (2.Mojż.25:22 KJV). [wg. Biblii Warszawskiej …na Skrzyni Świadectwa].

Zostałem wyrzucony z miejsca, gdzie - jak Pismo Święte wskazuje - Bóg mieszka w gęstej ciemności. Zostałem stamtąd jakby wykopnięty. Jeśli powracasz z tamtego małego pomieszczenia, a żadnego światła tam nie ma, to jesteś gotów się założyć, że tam panuje gęsta ciemność. Do czasu zbudowania Przybytku, tacy ludzie Boży jak Noe i Abraham, mogli budować miejsce uboju wszędzie, gdziekolwiek tylko chcieli to budować, aby zbliżać się do Boga z krwią. Wreszcie Bóg mówi, że ma być zbudowany Przybytek, „Teraz Ja chcę, byś uwielbiał mnie tam, gdzie Ja ci wskażę, a nie tam, gdzie ty chcesz odprawiać obrzędy religijne”. W tym momencie Bóg wobec Izraelitów stał się bardziej restrykcyjny odnośnie zezwalania na uwielbianie.

Księga Powtórzonego Prawa 12:13
Strzeż się, abyś nie składał ofiar całopalnych na każdym miejscu, które zobaczysz. Dotąd tak postępowali. Oni oddawali chwałę Bogu tam, gdzie chcieli odprawiać obrzędy religijne.

Księga Powtórzonego Prawa 12:14
Ale swoje ofiary całopalne będziesz składał tylko na miejscu, które Pan wybierze w jednym z twoich plemion, i tam będziesz czynił wszystko to, co Ja ci nakazuję.

Teraz Bóg ogranicza miejsce swojego uwielbienia do Przybytku a później do Świątyni. To wyjaśnia fakt, że naprawdę przeciętny Izraelita pozostaje w oddzieleniu z Boga. Także Lewici są oddaleni od Boga. Kapłani pozostają w oddaleniu od Boga. Pamiętajmy, że Bóg pragnie mieszkać między Cherubami w Miejscu Najświętszym. Więc komu wolno wejść do miejsca najświętszego? Wolno wejść do miejsca najświętszego Arcykapłanowi, ale tylko raz w roku. Nadal wszyscy pozostają pozbawieni intymnych relacji z Bogiem.

Chcę, abyś rozumiał obraz, jaki Bóg maluje przed ludźmi. Popatrzyliśmy na ludzi w Księdze Wyjścia, gdzie Bóg powiedział, „Ustanów granicę. Nie pozwól im stawać zbyt blisko”. Jeszcze bardziej Bóg to zaostrza w Księdze Liczb (4.Mojż) 1:51, gdzie mówi, że tylko Lewici mogą zbliżać się do sprzętów Boga.

Księga Liczb (4.Mojż.) 1:51 A kiedy przybytek ma być przeniesiony gdzie indziej, niech go rozbiorą Lewici, w czasie obozowania zaś przybytek ustawią Lewici. Obcy, który się zbliży do niego, poniesie śmierć. Niesamowite, jak powiedziałem, „To naprawdę daje mi poczucie bliskości Boga”. Widzisz, że jedynymi, którzy mogą podchodzić naprawdę blisko i pielęgnować sprzęty Boga na dziedzińcu są Lewitami. Oni wymieniają wodę w Kadzi. Oni donoszą drewno, gdyż przed Jahwe mają być nieustannie składane ofiary ogniowe. Na ołtarzu ofiar całopalnych nieustannie ma płonąć ogień, więc ludzie ciągle donoszą drewno, którego tam na pustyni było niewiele, co też przez 40 lat stanowiło niełatwe zadanie. Pozyskiwanie drewna stanowiło ogromną część odpowiedzialności Lewitów. Bóg wyraził to bardzo jasno, że jeśli nie jesteś Lewitą, to tobie nie wolno zbliżać się do sprzętów Boga, gdyż w przeciwnym przypadku zostaniesz uśmiercony. Jeśli pamiętasz, Lewici byli pod tym względem bardzo gorliwi.

Według Dziejów Apostolskich 21:28-29, Apostoł Paweł, chociaż bezpodstawnie, był podejrzany o wprowadzenie do Świątyni człowieka z Efezu. Dlatego zamierzano Pawła zabić, lecz rzymscy żołnierze ocalili go. Jak widzisz, to Boskie polecenie było traktowane bardzo poważnie.

Gdzie to stawia nas, pozostałych, gdy chodzi o przychodzenie do Boga? Tak więc, pozostajemy na zewnątrz Przybytku wpatrując się w zasłonę. Faktycznie wiemy, że w środku coś się dzieje. Wiemy, że tam gdzieś żyje Bóg. Wiemy, że są składane Bogu ofiary i poświęcenia. Wiemy, że jakimś ludziom wolno było bardziej zbliżyć się do Boga niż nas dopuszczono. Byliśmy poza zasłonami. W rzeczywistości nie mieliśmy dostępu do Boga. Nawet samym Lewitom nie pozwolono wejść do Miejsca Świętego, gdzie znajdowały się Menora i stół Chleba Pokładnego. Aby w takich okolicznościach usługiwać Bogu, należało być kapłanem.

Księga Liczb (4.Mojż.) 3:10
„Aarona zaś i jego synów ustanowisz, aby strzegli swego kapłaństwa, a obcy, który się zbliży, poniesie śmierć”.

Wspaniale, zatem Lewici byli w komfortowej sytuacji. Byli tam donosząc drewno i wodę z okolicy, a gdyby spróbowali wśliznąć się do Miejsca Świętego, zostaliby zabici. To nie dawało im poczucia bliskości Boga! A co z kapłanami? Także kapłani musieli mieć poczucie właściwego postępowania. Aaron był ojcem linii kapłańskiej. Także wszyscy potomkowie Aarona byli kapłanami.

Leviticus 10:1-2
(1)
Synowie Aarona, Nadab i Abihu, wzięli kadzielnice, każdy swoją, włożyli w nie ogień i nasypali nań kadzidła, i ofiarowali przed PANEM [Jahwe] inny ogień, którego im nie nakazał.
(2) Wtedy wyszedł ogień od PANA [Jahwe] i spalił ich tak, że zmarli przed PANEM [Jahwe].

Oni byli kapłanami. W rzeczywistości mogli wchodzić do Miejsca Świętego. W rzeczywistości mogli wymieniać Chleb Obecności i olej w Menorze; jednakże Bóg zawczasu ustalił, że dla ciebie najlepiej będzie, jeśli ty będziesz wszystko robił poprawnie, jak należy. „Teraz myślę serio o sposobie mojego uwielbienia”. Co się wtedy wydarzyło? Co zrobili Nadab i Abihu? Mieli kadzidło, zamiast jednak postępować według przepisu, jaki Bóg ustanowił, zbuntowali się przeciwko Bogu i sprawowali obrządek według własnego widzimisię. W rezultacie ogień wyszedł z Obecności Jahwe, i oni umarli.

Jak myślisz, co odczuwał przeciętny człowiek w tej sprawie? Jestem pewny, że to nie sprawiło, iż ludzie chcieli zbliżać się do Boga. Dwóch synów Aarona właśnie zostało spalonych przez ogień, który wyszedł z Obecności Jahwe, a teraz ty, jako prawowierny Izraelita, masz powiedziane, że jeśli staniesz bliżej, to zostaniesz zabity. Myślisz więc sobie, „tak, mogę modlić się do Boga - byle z daleka!” Czy czułeś bliskość Boga? Nie, nie czułeś. Czy czułeś, że rozumiesz Boga? Nie, nie czułeś! Czy odczuwałeś, że miałeś intymną relację z Bogiem? Nie, nie odczuwałeś!

Chcę, abyś to rozumiał, ponieważ tylko przez pełne zrozumienie tego wszystkiego pojmiesz, co dla nas dokonał Jezus Chrystus. Tylekroć to wygląda tak, jakbyśmy nękali Boga zanoszonymi modłami, chwaleniem Boga i byli przenikani Jego Obecnością przez śpiew. Czasami jakbyś słyszał swoje myśli, „Och, och, och!” My potrzebujemy naprawdę rozumieć, jaki to jest rzadki przywilej, że jesteśmy w stanie zbliżyć się do Obecności Boga. Móc wniknąć do samej Obecności Boga, który stworzył niebiosa i ziemię, jest rzadkim przywilejem, jaki został dla nas wykupiony przez Jezusa Chrystusa!

A co odnośnie wstępu do Miejsca Najświętszego gdzie Bóg przebywał między Cherubami? Czy Arcykapłan miał tam dostęp? Tak, arcykapłan wchodził tam raz w roku. Czytamy o tym w Księdze Kapłańskiej 16 (3.Mojż.), gdzie opisano szczegóły warte podkreślenia. Możesz tam czytać o Dniu Pojednania. Czytamy, że pewnego dnia w roku, w Dniu Pojednania, arcykapłan stawał przed Obecnością Boga. Wchodził tam dwa razy. Zanim wszedł po raz pierwszy, zabił byka i wszedł tam z jego krwią. Pokropił wokół, a to stanowiło przebłaganie za niego samego, aby, jako istota ludzka, mógł tam wejść. Następnie wycofywał się tyłem, aby zabić kozła. Brał krew kozła i wracał, aby tą krwią dokonać przebłagania za grzechy ludu Izraela.

Arcykapłan, aż do chwili, gdy sam osobiście został oczyszczony w Obecności Boga, nawet nie mógł dokonać przebłagania za dzieci Izraela. Może pomyślałbyś, „Dobrze, ale przynajmniej arcykapłan mógł zobaczyć Arkę i Cheruby”. Odpowiedź brzmi, „No, nie całkiem”. Wtedy zapewne zapytałbyś, „Ale ja myślałem, że on był w tym niewielkim pomieszczeniu”. Odpowiedź brzmi, „Tak, był w pomieszczeniu zwanym Miejsce Najświętsze, z Arką, Cherubami, Miejscem Łaski, lecz pamiętaj, że Pismo Święte mówi nam, iż tam panuje gęsta ciemność, ponieważ tam nie ma światła”. Spójrzmy na to, co jest powiedziane o Arcykapłanie wchodzącym do Miejsca Najświętszego w Dniu Pojednania.

Księga Kapłańska (3.Mojż.) 16:12 i 13
(12)
Następnie weźmie pełną kadzielnicę rozżarzonych węgli z ołtarza, który jest przed Panem, i pełne garście miałkiego wonnego kadzidła i wniesie poza zasłonę,
(13) i nasypie kadzidła na ogień przed Panem, aby obłok z kadzidła okrył wieko, które jest ponad Świadectwem, i aby nie zginąć.

Nie wiem czy kiedykolwiek używałeś kadzidła. Gdy dziś chodzisz do sklepów to są tam sprzedawane kadzidełka, które wyglądają jak zimne ognie, jakich używaliśmy, gdy byliśmy dziećmi, lecz są one pokryte kadzidłem, a zapalasz je na jednym końcu. Wtedy wzdłuż kadzidełka zapalają się maleńkie ziarenka kadzidła, co wytwarza dym. Możesz wyobrażać sobie jak dużo dymu wznieciłbyś, gdybyś odmierzył dwie garstki drobno zmielonego kadzidła i rzucił na rozżarzone węgle.

Powiem ci coś; to niewielkie pomieszczenie będzie tak gęste od dymu, że nie tylko Aaron nie będzie widoczny, lecz i Arka Przymierza i Wieko Pokutne, ale prawdziwie zdumiewające jest to, jak Aaron w takich warunkach mógł złapać oddech. Przywiozłem kiedyś do domu z mojej ostatniej podróży do Izraela trochę olibanowej żywicy. Mam biuro, o wymiarach 12´15stóp (4´5m). Wziąłem kawałek żywicy o wymiarach grochu i położyłem go na kawałku rozżarzonego węgla drzewnego. Pomyślałem, że w czasie studiowania Biblii będę się rozkoszował zapachem kadzidła. Lecz kadzidło to wyrzuciło mnie z pokoju. Musiałem otworzyć drzwi i włączyć wentylator. Nawet nie mogłem tam przebywać. Pomyślałem wtedy, „Już nigdy więcej tego nie zrobię” i dotrzymuję słowa. Tak było z jednym maleńkim kawałkiem kadzidła.

A jednak, według Księgi Kapłańskiej, arcykapłan wchodził do tego niewielkiego pomieszczenia z dwoma garściami drobno zmielonego kadzidła, więc dochodzimy do przekonania, „Rzeczywiście w obecności Boga on niczego nie widział”. Jaki więc płynie stąd przekaz? Przekaz taki, że pomiędzy ludźmi a Bogiem istnieje oddzielenie i nawet, jeśli wkraczasz w Jego Obecność rozpryskując krew, to Boga widzieć nie możesz. Panuje tam całkowite oddzielenie. Tym, który dla ciebie i dla i mnie w tym oddzieleniu dokonał wyłomu, jest właśnie Jezus Chrystus. Chciałbym teraz porozmawiać o czymś, co pojawia się w naszych pieśniach i w naszym uwielbieniu, czego może nie rozważyliśmy wcześniej w taki sposób, w jaki rozważyłaby to osoba, żyjąca w Starym Testamencie.

Psalm 100:4
Wejdźcie w bramy jego z dziękczynieniem, w przedsionki jego z pieśnią chwały! Wysławiajcie go, błogosławcie imieniu Jego!

Istnieją pochwalne i uwielbiające pieśni, jakie śpiewamy w swoim kościele, które w swej treści zawierają ten Psalm. To wgląda tak:

„Wejdę do Jego bram z dziękczynieniem w sercu mym. Pójdę przed Jego tron z pieśnią chwał. Powiem dziś, że to jest dzień, który dał nam PAN. Gdyż Jego miłość w swoim sercu mam”.

Kiedy śpiewam w moim kościele tę pieśń, to myślę tak, „Och, zamierzam wejść w Jego bramy i pójdę wprost ku górze pod Jego tron, aby z Nim rozmawiać”. Jeśli żyłbyś w czasach Starego Testamentu, to nie mógłbyś tego zrobić. Pismo Święte orzeka, „Wejdę do Jego bram z dziękczynieniem i na Jego dziedzińce z chwałą”. Tak to było. To było tak bliskie, że dawało się odczuć. Gdybyś w swojej ręce miał ofiarę całopalną a ofiara byłaby zabita, to najbliższym miejscem, gdzie mógłbyś zbliżyć się do Boga, były Jego dziedzińce. To było najdalej, dokąd mogłeś dojść. Wejść do Miejsca Świętego? Nigdy w życiu. Wchodzić do Miejsca Najświętszego? Nie do pomyślenia.

To jest zabawne, ponieważ to jest jedynie zarys pieśni w kontekście Starego Testamentu, że chociaż nie mogli nawiązać serdeczności z Bogiem i wnikać do Bożej Obecności, a jednak byli wdzięczni za relacje, jakie mieli. Gdyby przynajmniej mogli wejść do Bożych bram i na Jego dziedzińce, aby tam, na Bożych dziedzińcach stać, byliby bardzo wdzięczni i chwalili Boga za to. O ileż bardziej powinniśmy my, którzy możemy wchodzić do miejsca łaski samego Boga, wnosić chwałę i dziękczynienie za to, co Jezus Chrystus uczynił dla nas? Mówię wam, Jezus Chrystus nabył dla nas wielki przywilej przystąpienia do Obecności Boga. Nic dziwnego, że powinniśmy modlić się gorliwie. Nic dziwnego, że powinniśmy modlić się nieustannie. Nic dziwnego, że powinniśmy wznosić swoje głosy chwaląc Boga. Stwórca niebios i ziemi teraz pozwala przystąpić nam do swojej serdecznej Obecności. Zaiste, jakże wielki to jest przywilej!

Czytając pierwszy rozdział Księgi Kapłańskiej już zaczynamy dostrzegać przygotowywanie warunków pod dzieło Jezusa Chrystusa. Mamy zobaczyć to, co człowiek o imieniu David Bergey nazwał Okupem Przystąpienia. Napisał on książkę pod tytułem Jezus Chrystus naszym Okupem Przystąpienia. E. W. Bullinger w swoim Przewodniku Biblijnym nazywa to Okupem Uznania. Możemy to tutaj zobaczyć i zrozumieć, dlaczego tak jest.

Księga Kapłańska 1:1
I przywołał PAN [Jahwe] Mojżesza i przemówił do niego z Namiotu Zgromadzenia tymi słowy…

Możesz wyobrażać sobie, jakbyś był kapłanem albo Lewitą i stałbyś na dziedzińcu, a tu nagle z bliskości tego namiotu dobiega głos. Niektórzy z kapłanów mogli wchodzić tam i usługiwać przy Chlebie Obecności. Oni wiedzieli, że tam musiał być Bóg, ponieważ z pomieszczenia, znajdującego się w tylnej części namiotu, dochodził głos. Nawet ci zwyczajni ludzie Izraela, którzy znajdowali się na zewnątrz po drugiej stronie białej zasłony, (ponieważ to było najbliżej jak tylko mogli się zbliżyć bez ofiary) mogli słyszeć ten głos.

Księga Kapłańska 1:1 i 2
(1)
I przywołał PAN [Jahwe] Mojżesza i przemówił do niego z Namiotu Zgromadzenia tymi słowy:
(2) Przemów do synów izraelskich i powiedz im: „Jeżeli ktoś z was chce złożyć ofiarę PANU, to niech złoży ofiarę swoją ze stada lub z trzody…”

Chcę nieco z wami popracować w języku Hebrajskim, ponieważ słowo „przynosi” jest ważne. To jest Hebrajskie słowo qarab {kaw-rab'}. Jego podstawowe znaczenie jest „przynosić” albo „przybliżyć” albo „przynieść blisko”. Słowo qarab „ofiarowanie” jest czasownikową formą rzeczownika qorban {kor-bawn'}. Ponieważ rzeczownik qorban ma w omawianym kontekście formę czasownikową, co oznacza ofiarowanie, ale to jest takie ofiarowanie, które pozwala ci przybliżyć się. Im nie wolno było zbliżać się wcześniej. Teraz oni mogą przybliżać się ze swą „ofiarą przynoszoną”, albo zbliżać się z „okupem wejściowym”, albo też oni mogą przystąpić do Bożej Obecności z „okupem przystąpienia”. Czy już widzisz, do czego zmierzam? Dosłownie mamy czasownik „zbliżać się” a zatem rzeczownik opiera się na czasowniku. To jest „opłata za możliwość dostępu”. To jest „upominek wejściowy”. Powiem więcej; słowo qorban jest najbardziej ogólnym określeniem ofiarowania w Starym Testamencie. Istnieją jeszcze inne szczególne słowa odnoszące się do ofiar, lecz qorban jest określeniem najbardziej powszechnym. Można znaleźć też miejsca, gdzie – według kontekstu – słowo to w sposób bezwzględny nie odnosi się do okupu przystąpienia, ale w tej Księdze oznaczałoby ono dokładnie „okup przystąpienia”.

Kiedy czytasz to w języku angielskim, to znaczy, „Mów do Izraelitów i powiedz im, 'kiedy którykolwiek z was składa PANU ofiarę, przynosi jako swoją ofiarę zwierzę z trzody albo ze stada’. W tym wierszu nawet nie pojawia się pomysł zbliżenia się do Boga. Także nie pojawia się pojęcie typu, „nie możesz zbliżać się do Boga bez podarunku przystąpienia”. Gdybyś miał przeczytać to w języku Hebrajskim, to brzmiałoby tak:

„Kiedykolwiek któryś z was przystępuje do Boga, aby złożyć ofiarę, to jako podarunek przystąpienia przyprowadza zwierzę z trzody albo ze swego stada. Jeśli podarunek przystąpienia jest ofiarą całopalną ze stada, to zwierzę ma być samcem, bez defektu. Należy zbliżać się od strony wejścia do Namiotu Zgromadzenia a wtedy to będzie przyjęte przez Jahwe”. Czy słyszysz, tu powtarzające się słowa ‘zbliża się’, ‘przystępuje’, ‘składa ofiarę’? To się powtarza. Osoba, która czyta to w języku Hebrajskim albo osoba, która tego słucha w odpowiednim przekładzie, zaczyna pojmować, że przystępowanie do Boga jest wielką sprawą. Jeśli tak mogę powiedzieć, przystąpienie do Boga jest największym dziełem na świecie. On jest Bogiem świętym. On jest Bogiem potężnym. On jest Bogiem sprawiedliwym. On jest Bogiem, który tchnął i powstały galaktyki, On także powiedział, „ jeśli chcesz zbliżyć się do Mnie, to powiem ci jak to zrobić”.

Dlatego On mówi:

„Kiedykolwiek któryś z was przystępuje do Boga, aby złożyć ofiarę, to jako podarunek przystąpienia przyprowadza zwierzę z trzody albo ze swego stada. Jeśli podarunek przystąpienia jest ofiarą całopalną ze stada, to zwierzę ma być samcem, bez defektu. Należy zbliżać się od strony wejścia do Namiotu Zgromadzenia a wtedy to będzie przyjęte przez Jahwe”.

Zauważmy jak on zbliża się do wejścia do Namiotu Zgromadzenia. Pamiętamy, że zwykły Izraelita nie miał wstępu na dziedziniec przybytku więc mówimy, „Zaraz, o co tu chodzi? Aż chcę puknąć się w głowę, aby pojąć, o co tu chodzi”. Zwykłemu Izraelicie nie wolno było przebywać w tak bliskim sąsiedztwie Boga bez ofiary przystąpienia, która pozwoliłaby mu wejść na dziedziniec. Zatem mógł wejść jedynie jako uczestnik dziękczynienia wnosząc chwałę. Wiersz czwarty jest niesłychanie ważny, lecz często nie brany pod uwagę.

Księga Kapłańska 1:4
On ma położyć swoją rękę na głowę ofiary całopalnej, i to zostanie zaakceptowane na jego korzyść jako zadośćuczynienie za niego.

Jak to jest, że grzesznicy odprawiają pokutę przez składanie zwierzęcego samca bez defektu poprzez kładzenie grzesznej ręki na głowę zwierzęcia? Co się tu dzieje, że niewinność i nienaganność zwierzęcia jest przenoszona na grzesznika, zaś grzech człowieka jest przenoszony na zwierzę. W liście do Rzymian 6:23, czytamy:

Rzymian 6:23
Gdyż zapłatą za grzech jest śmierć … zwierzę ma zostać uśmiercone. Ponieważ grzech został przeniesiony na zwierzę, w takim razie zwierzę zostało uśmiercone, co zamazuje grzech człowieka. Zapamiętaj, że słowo pokuta w Hebrajskim dosłownie oznacza zakrycie. To jest tym, co oznacza. Grzech jest zakryty, a jako jego przykrycie zostaje na dobro grzesznika zaliczona śmierć tego zwierzęcia.

Księga Kapłańska 1:5
On ma zabić młodego byka przed PANEM [Jahwe], a następnie kapłani, synowie Aarona, przyniosą krew i zroszą nią ołtarz ze wszystkich stron przy wejściu do Namiotu Zgromadzenia.

Chcę wam powiedzieć, że od dawna żywiłem przekonanie, iż to kapłani zabijali ofiarę. Istotnie, kapłani osobiście zabijają ofiarę Paschalną, ofiary codzienne i sprawują temu podobne obrządki, gdy jednak to dotyczy twojej osobistej intencji, jaką przedkładasz przed Jahwe, to ofiara całopalna, ofiara pokarmowa, ofiara pojednania, albo ofiary im podobne, wymagały osobistego zabijania, obrządzenia i ofiarowania.

Pomyśl, jak obrazowo to zostało przedstawione. Gdy o tym rozmyślam to widzę, że Jezus Chrystus został zabity za mój grzech. Nie grzech w znaczeniu ogólnym, jakiś tam grzech, gdzieś popełniony grzech świata, ale mój grzech. Wszedłbyś więc na dziedziniec z tym zwierzęciem, a następnie byś je przytrzymał i podciął jego gardło i ono skonałoby w twoich ramionach. Ilustracyjnie zrozumiałbyś, że to zwierzę zostało zabite za twój grzech i twoje przewinienia. Podobnie obrazowa powinna być dla ciebie i dla mnie śmierć Jezusa Chrystusa. To jest nie tylko świadomość, że Jezus umarł, gdyż ktoś tam kiedyś zgrzeszył. To ja, Jan Schoenheit, jestem tym, kto zabił Jezusa Chrystusa. Gdyby Jezus Chrystus nie umarł, Jan Schoenheit, który pragnie się ukryć pod Jego śmiercią, umarłby i pozostał martwy na wieczność.

Zacząłem myśleć w ten sposób. Gdy myślę w ten sposób, do głębi staję się wdzięczny za śmierć Chrystusa. Jakże zdumiewającą prawdą jest, że ktokolwiek mógłby za mnie umrzeć. Że Jezus Chrystus, który był całkowicie prawy nie popatrzał na tego opuszczonego przez Boga człowieka mówiąc, „Za swoje sprawki masz umierać ty sam. Przecież sam siebie doprowadziłeś do takiego stanu”. Że mógłby wziąć na siebie mój grzech i twój grzech. To jest prawda tak zdumiewająca, a my możemy być tak bardzo wdzięczni Bogu za to. To w Starym Testamencie jest tak plastycznie pokazane, że człowiek z przyszedł grzechem i zabija ofiarę a następnie ją, konającą, trzyma w objęciach. Przyczyną, dla której musiał ofiarę trzymać było to, że w tym czasie kapłan musiał łapać krew, którą następnie musiał pokrapiać ołtarz. To nie było tak, że mogłeś stać w pewnej odległości i to fotografować. Nie, to miało charakter namacalny i osobisty - to zwierzę zostało zabite przez twój grzech. Chwała Bogu, cóż to za wspaniały obraz Jezusa Chrystusa, i jak On umarł za grzechy ludzkości.

Tam kontynuowane jest omawianie tego, co dalej czyniono ze zwierzęciem, jego wnętrznościami i ich paleniem na ołtarzu.

Księga Kapłańska 1:9
…wnętrzności jego zaś i nogi obmyją [synowie Aarona] wodą. Kapłan wszystko to spali na ołtarzu jako ofiarę całopalną, ofiarę ogniową, woń przyjemną dla PANA [Jahwe].

Chcę mówić o tym, ponieważ to również pomaga naw zobrazować Jezusa Chrystusa. Ofiara Jezusa Chrystusa była nie tylko odkupieniem grzechów, zakryciem naszej grzeszności, ale ona dosłownie stanowiła dla Boga coś miłego. Dym tych ofiar wznoszący się w górę obrazuje miły dla Boga znak ludzkiej pokuty. Dym obrazuje również modlitwy zanoszone do Boga przez świętych. Jeśli już mówimy o ofiarach opisanych w Księdze Kapłańskiej, to stanowią one istotną jej zawartość; potwierdzeniem tego są skrócone opisy, poprzedzające poszczególne rozdziały w mojej naukowej Biblii NIV.

Wyżej wymieniony rozdział pierwszy, omawia Ofiarę Całopalną. Ofiara całopalna była ofiarowaniem spełnionym poprzez ogień, z wydzieleniem aromatu miłego dla Jahwe. W rozdziale drugim mamy Ofiary z Pokarmów. Tym, co dokładnie miało oznaczać ofiarowanie pokarmów, było ofiarowanie zbóż. Ofiarowano ziarno. To były jedyne ofiary bezmięsne pośród pięciu podstawowych ofiar, o których jest mowa w Księdze Kapłańskiej. A propos, w Biblii króla Jakuba (KJV) występuje historycznie interesująca zamiana znaczenia słów. Ofiary Pokarmowe zostały nazwane Ofiarami Mięsnymi. To jest nawet zabawne, ponieważ jedyną możliwością złożenia pięciu bezmięsnych ofiar pokarmowych są ofiary zbożowe, ale w roku 1611 głównym pożywieniem ludu, jakby mięsem dla ludu, były zboża. Ofiarowanie zbóż nazwanych Ofiarami Mięsnymi występuje tylko w Biblii króla Jakuba, ale w nich nie było żadnego mięsa. Ofiary pokarmowe również były spalane w celu wywiązania słodkiej wonności dla Jahwe.

Wyżej wspomniany rozdział trzeci mówi o Ofiarach Pojednania, które w Biblii króla Jakuba są nazwane Ofiarami Pokoju. One również były spalane ze względu na słodki aromat dla Jahwe. Wyżej wspomniany rozdział czwarty omawia Ofiary za Grzech, zaś wyżej wymieniony rozdział piąty począwszy od wiersza czternastego, mówi o Ofierze Przebłagalnej (pokutnej). To jest pięć głównych ofiar, które zostały wyartykułowane w Księdze Kapłańskiej. Ona również zawiera opisy uroczystości takich jak Dzień Pojednania, Pięćdziesiątnica, Pascha i inne święta, ale głównymi pięcioma rodzajami ofiar, przy których ludzie przybywali z darami są: Ofiara Całopalna, Ofiara z Pokarmów, Ofiara Pojednania, Ofiara za Grzech, i Ofiara Przebłagalna. Jest rzeczą interesującą, że Jezus Chrystus ucieleśnił wszystkie te rodzaje ofiar.

Zechciejmy teraz spojrzeć do Efezjan 5:1-2.

Efezjan 5:1 i 2
(1)
Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane,
(2) i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności.

Jezus Chrystus, jako wonna ofiara, ucieleśnił wszystko, co było zawarte w Ofierze Całopalnej i Ofierze Zbożowej, i w Ofierze Pojednania. Części zwierzęcia były palone, dym wznosił się jako modlitwy świętych, i to była słodka wonność dla Boga. Pismo Święte mówi nam w liście do Efezjan, że gdy Jezus Chrystus ofiarował się za nas, to była wonna ofiara. Nastąpiło odbudowanie społeczności wierzącego z Bogiem. Dlatego przychodzili z Ofiarą Całopalną. Popatrz, jeślibyś zgrzeszył, to nie przynosiłeś ofiary całopalnej, lecz przynosiłeś Ofiarę za Grzech. Przez Ofiarę Całopalną, Ofiarę z Pokarmów i Ofiarę Pojednania następowało odbudowanie społeczności ludzi z Bogiem. To jest tak bardzo wielka część dzieła Jezusa Chrystusa. Czy przykrył nasz grzech? Całkowicie przykrył nasz grzech i nasze wykroczenia, i wszystko to razem wzięte.

Pod względem relacji Jezus Chrystus ustanowił osobistą intymność związku pomiędzy nami a Bogiem, co dotąd praktykowano w ofiarach: Ofierze Całopalnej, Ofierze Pokarmowej i Ofierze Pojednania. Ta ostatnia była składana, gdy człowiek odczuwał, że jego relacja z Bogiem nie była taka, jak należy. Czy aspekt ofiary za grzech jest obecny w dziele Chrystusa? Tak, jest tam w pełni.

2 Koryntian 5:21
On tego, który nie znał grzechu [Jezusa], za nas grzechem uczynił [Ofiarą za Grzech], abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.

Jeśli czytasz NIV podobnie jak ja, znajdziesz tam przypis odnośnie słowa grzech. On dotyczy „Ofiary za Grzech”. To jest dokładnie tak, jak powinno być przetłumaczone. Greckie słowo grzech mogło również w jakimś kontekście być Ofiarą za Grzech, i tak to tutaj powinno być przetłumaczone stosownie do kontekstu.

Zdarzyło się więc, że Tego, który nie popełnił żadnego grzechu, Bóg uczynił za nas Ofiarą za Grzech; zatem Jezus Chrystus ucieleśnił wszystkie pięć tych osobistych ofiar. Był słodkim aromatem dla Boga, który przywrócił społeczność pomiędzy wiernymi a Bogiem. Umarł za grzechy każdego człowieka i całkowicie zakrył jego grzech. Tak naprawdę, przykrył grzechy wiernych tak całkowicie, że w Nowym Testamencie zostało powiedziane, iż jesteśmy omyci z wszelkiego grzechu - to jest nawet lepiej niż to opisuje Stary Testament.

Musimy dostrzec, że to Jezus Chrystus był tą Ofiarą Przystąpienia, o której jest mowa w Księdze Kapłańskiej. Jezus Chrystus jest Tym, kto pozwala nam wejść do obecności Boga. Chcę patrzeć na to też z innej perspektywy. W ewangelii Mateusza 27 jest niewielki werset, który jest tak krótki, że można go przeoczyć i nie myśleć, że ma związek z tematem. To jest jednym z powodów, że w tym miejscu musimy myśleć, jak wierzący Starego Testamentu.

Mateusza 27:50 i 51
(50)
Ale Jezus znowu zawołał donośnym głosem i oddał ducha.
(51) I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały,

Jest tu mowa o trzęsieniu ziemi, pękaniu skał i otwierających się grobowcach. Jest też powiedziane, że w chwili śmierci Chrystusa zasłona świątyni została rozdarta na dwie części od góry do dołu. W tym tekście znalazły się nie jakieś „wystrzałowe”, sensacyjne opisy albo tajemne przypowieści, ponieważ każdy, kto był Izraelitą wiedział dokładnie, co to oznaczało. Każdy, kto był Izraelitą wiedział, że nie można wchodzić do Miejsca Świętego. Nikt mógł wejść do Miejsca Najświętszego. Najdalej jak tylko mogłeś zbliżyć się do Obecności Boga, nawet z ofiarowaniem, to były Jego dziedzińce.

Gdy Jezus Chrystus umarł, zasłona, którą oddzielała Boga od z ludzi została rozdarła na dwoje i droga do Miejsca Najświętszego została otwarta, została udostępniona. Wraz z tym aktem, w jednej chwili, cała Świątynia wraz z systemem świątynnym stała się całkowicie przestarzała. Już nie byli potrzebni Lewici, aby zbliżać się do Boga. Kapłani stali się już niepotrzebni, aby wchodzić do Miejsca Świętego, ponieważ Bóg osobiście otworzył drogę do Miejsca Świętego i każdy wierny ma prawo tam wchodzić i rozmawiać z Nim.

To jest dokładnie to, co symbolizowało. Gdybyś był częścią tego systemu świątyni i z powrotem żył w tamtym czasie, wiedziałbyś dokładnie, co to oznaczało, kiedy ta świątynna zasłona została rozdarta na dwie części. To oznaczało, że mogę teraz jako nie-Lewita / nie-kapłan uzyskać dostęp do Obecności Boga.

To zostało powiedziane w liście do Hebrajczyków 10:19. Chcę, abyś przeczytał ten fragment pamiętając to, czego nauczyłeś się o Arcykapłanie wchodzącym do Miejsca Najświętszego tylko w określonym dniu roku, jedynie z krwią i jedynie z tak dużą ilością kadzidła, że nigdy nie mógł nawet widzieć arki Bożej.

Hebrajczyków 10:19
Mając więc bracia ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni...

Zatrzymaj się na chwilę; co takiego?

Przez tysiące lat ludzie nie mogli tego robić. Nawet nie mogli wejść do Miejsca Świętego a co dopiero do Miejsca Najświętszego. Ten werset wskazuje, że ty i ja powinniśmy uwierzyć, iż mamy prawo wejścia do Najbardziej świętego Miejsca, Miejsca Najświętszego. Czy możesz sobie wyobrazić, co pomyślałby o tym ktoś taki jak Izajasz? Gdybyś wybrał się do Izajasza i powiedział „Hej Izajaszu, jak bardzo chciałbyś wejść do Miejsca Najświętszego?” On popatrzałby na ciebie spod oka i powiedział „ty stroisz sobie żarty ze mnie! Nigdy nie zrobiłbym tego. Dotknąłbym zewnętrznej zasłony i to byłby koniec mojej drogi”. A jeślibyś mu zasugerował, że przeciętny człowiek może kiedyś wejść do Świętego Miejsca i znaleźć się w obecności Boga, tak po prostu, kiedykolwiek by chciał, albo gdybyś zasugerował to Dawidowi albo Esterze, albo komukolwiek innemu z te Starego Testamentu, to ludzie po prostu pomyśleliby, że masz bzika.

Bóg jest Święty; po prostu nie mogłeś wejść do Jego Obecności! Otóż, to jest tym, co Jezus Chrystus nabył dla nas. To nam mówi, o ile temu wierzymy – iż my tam nie wchodzimy tak zwyczajnie po prostu, ale raczej wchodzimy tam, do Miejsca Najświętszego z wiarą dzięki krwi Jezusa, drogą nową i żywą. Słowo „nową” jest słowem naprawdę jedynym w swoim rodzaju. Greckie słowo „nowy” brzmi neos {neh'-os}, co znaczy nowy w czasie; inne greckie słowo jest kainos {kahee-nos'}, które oznacza nowy pod względem jakości, ale to greckie słowo w tym kontekście znaczy, „świeżo zabity”. Od czasu Chrystusa słowo to utraciło swoje ścisłe etymologiczne znaczenie, więc ono dziś bardziej oznacza coś jakby „zrobić na nowo”. Tak jest, uzyskaliśmy dostęp do Miejsca Najświętszego.

Hebrajczyków 10:19 – 22
(19)
Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni
(20) drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje,
(21) oraz kapłana wielkiego nad domem Bożym,
(22) wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą;

Czy czujesz się oddzielony z Boga?

Czy czujesz się oddalony od Boga?

Czy odczuwasz, że jest coś złego w twojej relacji względem Boga?

Mówię ci, musimy z tego skorzystać. Musimy upaść na swoje kolana w modlitwie i właściwie to wykorzystać, w sposób wyjątkowy, nawiązując bliskie relacje z Bogiem. Pismo Święte nie tylko zwyczajnie oznajmia, że to jest dostępne. Ono mówi, „Zbliżmy się do Boga”. Teraz, ponieważ możemy, to zróbmy to! Nie wiem nic o twoim życiu modlitewnym, jeśli jednak siedzisz tam odczytując to nauczanie i myślisz, „Prawdziwie ja nie mam zbyt poprawnego życia modlitewnego”, to potrzebujesz je osiągnąć! To nie jest trudne. Bóg nie jest twoim wrogiem. On nie trzyma cię już na dystans. On właśnie chce, byś rozmawiał z nim. On chce być dla ciebie Ojcem. On chce być kochającym, miłym ojcem, nie skąpym, okropnym ojcem, ale kochającym czułym, współ-żyjącym-z-tobą Ojcem. Zbliżmy się do Boga i wykorzystujmy to, co uczynił Jezus Chrystus.

To nam mówi, abyśmy zbliżali się do Boga ze szczerym (prawdziwym) sercem z pełną ufnością wiary. Nie musisz wątpić, że może to nie będzie działać, albo może Bóg będzie wściekły na mnie, albo może jestem nazbyt poufały. Czasami słyszę, jak ludzie modlą się i oni mówią coś takiego, „Hej, Ojcze”. Ktoś może powiedzieć, „Och, nie wiem czy powinieneś zwracać się do Boga w ten sposób”. Nie, zwracaj się Boga jak chcesz, bylebyś się Doń zwracał, przemawiaj do Niego, módl się do Niego, bądź blisko Niego. Pamiętaj, Jezus Chrystus otworzył tę drogę do Boga dla nas, więc powinniśmy korzystać z tego – z zaufaniem.

Hebrajczyków 10:22
wejdźmy … [bliżej ku Bogu] ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach…

Właśnie tak jak w Dniu Pojednania, kiedy Arcykapłan poszedł na Miejsce Święte aby je pokrapiać krwią.

Hebrajczyków 10:22
oczyszczeni … od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą;

To jest inne odniesienie do Arcykapłana w Księdze Kapłańskiej 16, ponieważ jego ciało było umyte zarówno przed usługiwaniem w Miejscu Najświętszym jak i potem, po usłudze w Miejscu Najświętszym, więc dwa razy w Dniu Pojednania Arcykapłan był umywany w wodzie. To nam mówi, że możemy robić to, co robił arcykapłan - że możemy wchodzić do Miejsca Najświętszego. Mieliśmy nasze serca pokropione i nasze ciała umyte w czystej wodzie.

Hebrajczyków 10:23
trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę;

Zechciejmy spojrzeć na Hebrajczyków 9:6. Tam jest mowa o Świątyni i jej usługach.

Hebrajczyków 9:6 - 8
(6)
A skoro tak te rzeczy zostały urządzone, kapłani sprawujący służbę Bożą wchodzą stale do pierwszej części przybytku [miejsca gdzie stała menora],
(7) do drugiej zaś raz w roku sam tylko arcykapłan, i to nie bez krwi, którą ofiaruje za siebie samego i za uchybienia ludu.
(8) Przez to Duch Święty [Bóg] wskazuje wyraźnie, że droga do Świątyni [Miejsca Najświętszego] nie została jeszcze objawiona, dopóki stoi pierwszy przybytek;

Kiedy Świątynia i Miejsce Święte jeszcze stały, to droga do Bożej Obecności nie była udostępniona, a manifest według 1.Koryntian 12, sporządzony w greckim języku, jeszcze nie obowiązywał. Dopiero Jezus Chrystus, przez swoją własną krew, otworzył nam wejście do Obecności Boga. Musimy skorzystać z tego. Po pierwsze, jeśli wersety Nowego Testamentu porównamy z perspektywami Starego Testamentu, to powinniśmy być głęboko wdzięczni za dzieło Chrystusa - czego On dokonał i co to dla nas oznacza w ustanowieniu drogi do serdecznych stosunków z Bogiem. Zechciejmy korzystać z tych intymnych relacji. Chciejmy zanosić modły do Boga. Chciejmy chwalić Boga. Róbmy, co tylko możemy, abyśmy względem Boga mogli odczuwać intymność, ponieważ ta intymność jest prawdziwa.

Rzymian 5:1 mówi, że mamy pokój z Bogiem. Bóg nie jest naszym wrogiem. On nie próbuje krzywdzić nas. Udzielił nam wszelkiego duchowego błogosławieństwa w Chrystusie. Zechciejmy zbliżyć się do Boga z prawym sercem i szczerą wiarą wiedząc, że możemy osiągnąć takie błogosławione intymne relacje, jakie nam udostępnił Chrystus.

Zostawiam cię teraz z przekonaniem, że powinniśmy być wyjątkowo wdzięczni za Jezusa Chrystusa i za to, czego dokonał. Musimy skorzystać z tych intymnych relacji z naszym Ojcem w niebie.

On chce, abyś odczuwał Jego bliskość; gwarantuję, że On znajduje się blisko ciebie.


Opracowania tematycznie pokrewne:

23 argumenty odnosnie historycznej wartosci zmartwychwstania Jezusa Chrystusa

Dlaczego Jezus Umarł?

Jezus: Człowiek - Prawica Boża

Wszystkie tematy

Strona główna


 
  Pokrewne linki  
 
Kim jest Jezus <br>Chrystus?


Najczęściej czytany artykuł o Kim jest Jezus
Chrystus?:

Kim jest Jezus Chrystus?

 

  Opcje  
 
 Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

 

           
 Strona Glówna     Tematy     30 Najwazniejszych Artykulów     Powiadom Przyjaciól     Skontaktuj sie z nami   

Web site engine's code is Copyright © 2002 by PHP-Nuke. All Rights Reserved. PHP-Nuke is Free Software released under the GNU/GPL license.
Tworzenie strony: 0.046 sekund