Strona Glówna     Tematy      30 Najwazniejszych Artykulów      Powiadom Przyjaciól     Skontaktuj sie z nami   
September 03,2010  at 12:28 AM
             
 
Mapa serwisu
 
  Main menu

Strona główna
Kim jesteśmy
30 najważniejszych artykułów
Artykuły według dat
Atrykuły według tematów
Powiadom przyjaciół
Skontaktuj się z nami
 

 
Links (w jęz. angielskim)
 
 


Truth Or Tradition

Biblical Unitarian

Spirit & Truth

 

 
Kategorie
 
  · Wszystkie kategorie
· Świąteczne
· Boska Przedwiedza
· Chrześcijanin
· Jezus
· Manifestacje
· Nie obwiniaj Boga
· Piecdziesiatnica
· Pytanie
· Rekomendowane
· Sprawy prawdy
· Szatan
· Trójca
· Upodobnić sie
· Władza Cywilna
· Wiadomosci
· Wszystko inne
 



Untitled Document


Czy Musisz wierzyć w Trójcę, aby dostąpić zbawienia?


Zgodnie z ortodoksyjną doktryną Trynitarską, jeśli ktoś twierdzi, że jest chrześcijaninem a przy tym nie wierzy w Trójcę, to on nie zostanie zbawiony [1]. Czy to jest prawda? Według dowodów w Biblijnych – nie. Tak naprawdę, to istnieją dowody w Piśmie Świętym, że człowiek może być zbawiony nawet nic nie wiedząc na temat Trójcy. Zanim jednak omówimy tę kwestię głębiej, musimy poznać definicję Trójcy według rozumienia teologów ortodoksyjnych. To jest ważne, ponieważ niektórzy chrześcijanie myślą, że oni są Trynitarzami tylko z tego powodu, że oni wierzą w Ojca, w Syna i w byt pod nazwą „Duch Święty”. Lecz to jeszcze nie jest Trójca. Doktryną Trójcy jest to, że Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem i razem te „trzy Osoby” stanowią jednego Boga; przy czym ci trzej są współ-istotni i współ-wieczni, Syn był „przedwiecznie zrodzony” z Ojca, a zatem Jezus był równocześnie w 100 % Bogiem i w 100 % człowiekiem.

My, w Międzynarodowym Bractwie Ducha i Prawdy, (Spirit & Truth Fellowship International), spotykaliśmy Trynitarzy, którzy mówili, że człowiek zostanie zbawiony dopiero wtedy, gdy on uwierzy, iż Jezus jest zarówno w 100% Bogiem jak też w 100% człowiekiem nawet, jeśli on nie wierzy pełnej doktrynie Trójcy. Po pierwsze, to nie jest doktrynalne stanowisko prawowiernego Kościoła, a po drugie, Biblia nigdy nie wskazuje, że wiara w to, iż Jezus jest zarówno w 100 % Bogiem jak i w 100% człowiekiem, jest niezbędna do zbawienia. Nie-Trynitarze twierdzą, że człowiek może zostać zbawiony nie wierząc w Trójcę, oraz ignorując stwierdzenie, jakie poczynił Marcin Luter podczas Reformacji, że jesteśmy na podstawie Pisma Świętego przekonani, iż prawdą jest to, czego nauczają Trynitarze. Być może dobre pytanie, od którego należałoby zacząć tę naukę, brzmi:, „Kiedy Bóg, jako warunek zbawienia człowieka, ustanowił wiarę w Trójcę?”

Stary Testament

Stary Testament nie uczy o Trójcy, ani nawet nie czyni żadnej aluzji, jakoby Mesjasz był Bogiem. Zatem rzeczą nierozsądną jest myśleć, że ktoś mógłby sądzić, że ten pogląd zostanie uzasadniony wstecz [2]. W całej żydowskiej literaturze sprzed Chrystusa, wliczając w to Stary Testament, żydowskie parafrazy (targumy) i komentarze, apokryfy lub inną apokryficzną literaturę, a także zwoje z okolic Morza Martwego, nie ma żadnego dowodu o istnieniu kogokolwiek, kto by o Trójcy słyszał, albo w nią wierzył.

Wiadomo dobrze, że fundamentalną zasadą wiary Starego Testamentu było:, „Słuchaj Izraelu: PAN, nasz Bóg, jest PANEM jedynym” (5.Mojż.6:4-KJV) i tej zasady Żydzi gwałtownie bronili przed wszelkiego pokroju politeizmem. Istnieją pojedyncze wersety, na których dzisiejsi Trynitarze opierają doktrynę o Trójcy, jakoby wywodzące się z objawień Starego Testamentu. Jednak żaden z tych wersetów nie wyraża tego na tyle jasno, aby ktoś mógł na ich podstawie sformułować doktrynę Boga w trzech osobach. Nie ma tam żadnego historycznego zapisku sporządzonego przez kogokolwiek, (który podważałby prawomocność naszego poglądu, że wszystkie te wersety mają nie-Trynitarskie wyjaśnienie).

Trynitarscy uczeni zdają sobie sprawę z faktu, że Stary Testament nie uczy o Trójcy. Znany Trynitarski uczony, Bertrand de Margerie, pisze: „…Współcześni egzegeci [biblijni nauczyciele] stwierdzają jednomyślnie, że Stary Testament nie przyniósł żydowskiemu ludowi czystego i wyraźnego objawienia odnośnie istnienia Boga w wielu osobach. W tym oni zgadzają się z jasnym i częstym potwierdzeniem ‘Ojców Kościoła’, takich jak Ireneusz, Hilary, i Grzegorz z Nazianzu, że: „doktryna Trójcy jest objawiona tylko w Nowym Testamencie” [3]. Tak więc Trynitarze przyznają, że Trójca w Starym Testamencie nie została objawiona i stąd zarówno Trynitarze jak i nie-Trynitarze zgadzają się w sprawie tego, że przed służbą Jezusa człowiek, aby dostąpić zbawienia, nie musiał wierzyć w Trójcę.

Cztery Ewangelie

Zobaczyliśmy, że zarówno Trynitarze, jak i nie-Trynitarze zgadzają się, że człowiek żyjący w czasach Starego Testamentu, aby zostać zbawionym, nie musiał wierzyć w Trójcę, ponieważ w Starym Testamencie nie było żadnego objawienia Trójcy, aby w nią miał wierzyć. Jednak Trynitarze utrzymują, że podczas usługiwania Jezusa i potem, aby zostać zbawionym, należało wierzyć w Trójcę. To oznacza, iż gdyby Jezus albo apostołowie chcieli, aby ktokolwiek został zbawiony, musieliby nauczać ludzi czegoś więcej niż było napisane w Starym Testamencie. Jeśli Trynitarze mają słuszność, to powinniśmy w Piśmie Świętym odnaleźć jasne przedstawienie Trójcy, ale nie ma tam nawet najmniejszej wzmianki, że Jezus, albo ktokolwiek inny, w zamiarze doprowadzenia kogokolwiek do zbawienia, kiedykolwiek nauczał doktryny odnośnie Trójcy.

Aby się dowiedzieć, co w czasach Jezusa ludzie musieli robić, aby dostąpić zbawienia, to przeczytanie Ewangelii jest wszystkim, co mamy do wykonania. Jednakże, zanim zagłębimy się w ten temat powinniśmy rozumieć, czego spodziewali się po Mesjaszu Żydzi w czasach Jezusa. Mesjasz, jakiego przedstawia Stary Testament, był człowiekiem upełnomocnionym przez Boga. Powinien pochodzić z rodu Abrahama (1.Mojż.22:18), z plemienia Judy (1.Mojż.49:10), być potomkiem Dawida (2.Sam.7:12-13), Panem podległym Bogu Izraela Jahwe (Ps.110:1) [4] i miał być jednym z ich własnego ludu: „Ich przywódca będzie jednym z nich; ich władca wyłoni się spośród nich” (Jer.30:21). Pomimo tego, że Żydzi pierwszego wieku wiedzieli te rzeczy o swoim Mesjaszu, nie oczekiwali, że ich Mesjasz zrodzi się z dziewicy i dlatego anioł musiał o tym Marię poinstruować (Łuk.1:34-35). Ani też nie oczekiwali, że On umrze (Mat.16: 21-22; Jana 12:32-34). Jednakże byli zgodni, że nie oczekują Bogo-człowieka, „Osoby” pod względem Bóstwa, części Boga Trój-Jedynego.

Żydzi nie oczekiwali, Mesjasza śmiertelnego. Kiedy w pierwszym wieku to wszystko zaczęło się dziać, Jezus pracował bardzo mocno, aby to nieporozumienie skorygować, nauczając w kółko, że On musi umrzeć (Mat. 16: 21; 17: 9; 20:19. 28; 26:2. 12. 27-32). Tam też nie ma ani jednej wzmianki Jezusa, korygującej czyjekolwiek przekonanie, że on był Mesjaszem w pełni ludzkim. Nigdy nie zrobił On wzmianki, że był częścią Trójcy albo, że człowiek, aby zostać zbawionym, powinien wierzyć w Trójcę. Ponadto, w pierwszym wieku Żydzi wierzyli, że „duch Boży” albo „Duch Święty” nie był oddzielną Osobą w Trójcy, ale był innym imieniem Boga, podobnie jak Jahwe, Elohim, albo El Shaddai, były różnymi imionami jedynego prawdziwego Boga. Ponieważ 1.Mojż.1:2 wspomina „ducha Bożego”, to Żydzi poprawnie sądzili, że to jest inne imię Boga, albo odniesienie do Jego niewidocznej mocy w działaniu. Nie ma żadnego zapisu, że Jezus kiedykolwiek próbował „korygować” ich pogląd i wykazywać, że Duch Święty był trzecią osobą Trójcy. To jest bardzo mocny dowód, że oni nie musieli wierzyć w Trójcę, aby dostąpić zbawienia.

Gdyby Jezus kiedykolwiek nauczał, że człowiek, aby zostać zbawionym, musi wierzyć w Trójcę, to nadarzyła się do tego doskonała okazja, gdy podszedł do Niego młodzieniec i zapytał, „…Nauczycielu, co mam uczynić, aby otrzymać żywot wieczny?” (Mat.19:16). Gdyby ten młodzieniec, aby dostąpić zbawienia musiał uwierzyć w Trójcę, to nadarzyła się wspaniała okazja, aby mu o tym powiedzieć. A jednak Jezus powiedział, „…Jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań” (Mat.19:17). Jezus ponadto poinstruował tego człowieka, że gdyby chciał być „doskonały”, (co u Marka 10:21 utożsamia się z posiadaniem skarbu w niebie), to powinien on sprzedać swoje ziemskie majętności i powinien pójść za Nim (Mat.19:21). Jezus nigdy ludziom nie powiedział, że niezbędna do zbawienia jest wiara w jakiejkolwiek relacji do Trójcy.

Jeszcze innym razem Jezus miał szansę nauczania o Trójcy, albo nawet o tym, że był równy Bogu, gdy podróżował przez Samarię, region leżący na północ od Jerozolimy i na południu Galilei. Samarytanie nie byli Żydami, lecz cudzoziemcami, którzy zostali przesiedleni do tego regionu i przyjęli pewne elementy żydowskiej religii. Jednak Żydzi traktowali ich jako okropnych pogan i intruzów i nie mieli z nimi nic wspólnego. Gdy Jezus tę kobietę spotkał przy źródle w Samarii, ona powiedziała, iż wie, że Mesjasz przyjdzie (Jana 4:25). Ponieważ jej rozumienie Mesjasza pochodziło ze Starego Testamentu i z miejscowej tradycji, więc kiedy Jezus powiedział, „…Ten, kto rozmawia z tobą, jest nim” (Jana 4:26), to jego wypowiedź nie prowadziła do wniosku, że w jakimś stopniu był Bogiem, albo częścią Boga Trój-jedynego. Gdyby dla dostąpienia zbawienia musiała w coś takiego wierzyć, to Jezus by o tym poinformował zarówno ją, jak też ludzi z Samarii, którzy przybiegli na spotkanie z Nim, gdy tylko kobieta im o Nim opowiedziała (Jana 4:41). Jednak w Piśmie Świętym nie ma najmniejszej wzmianki, jakoby Jezus kiedykolwiek wspomniał o Trójcy. Czyżby zignorował ich potrzebę zbawienia?

Oczywiście, że nie. Z tego zapisu jest oczywiste to, że człowiek, aby zostać zbawionym, nie musieć wierzyć w Trójcę. Innym przykładem osoby zbawionej bez wiary w Trójcę jest grzeszna kobieta, która swymi łzami namaściła stopy Jezusa, podczas gdy jadł. Wszystko, co Jezus jej powiedział to:, „…Twoje grzechy są odpuszczone” oraz „…Twoja wiara zbawiła cię; idź w pokoju” (Łuk.7:48 i 50). Czy mamy sądzić, że ta galilejska Żydówka skądś wiedziała, że Jezus jest częścią Boga w trzech osobach i zyskała zbawienie przez tę wiedzę? Takie przypuszczenie oznaczałoby nagięcie zapisu poza granice wiarygodności. Ta kobieta była grzesznicą, nie teologiem, a jeśli w ogóle chodziła do synagogi - co jest wątpliwe - to wiedziałaby o Mesjaszu tylko to, czego nauczał Stary Testament. Nie ma żadnego powodu, aby sądzić, że ona jakoś przypadkowo skleciła razem różne fragmenty wypowiedzi Jezusa budując argument za Trójcą, a następnie w to uwierzyła. Ona, podobnie jak przed nią miliony wierzących Starego Testamentu, została zbawiona bez wiary w Trójcę.

Teolodzy budują doktrynę o Trójcy na podstawie wersetów powyrywanych z całej Biblii, ale jedynie kilka z nich, rzeczywiście wypowiedzianych przez Jezusa, może być ewentualnie użyte dla poparcia tego, a przy tym żaden z nich w jakimkolwiek zdecydowanym sensie nie wymienia „Ducha Świętego” jako wyodrębnioną „Osobę” [5]. Ponadto, każde ze stwierdzeń Jezusa, jakie współcześni Trynitarze przytaczają dla uzasadnienia ich przekonań odnośnie Trójcy, ma alternatywne, nie-trynitarne wyjaśnienie. To jest ważne, ponieważ pomimo tego, że ktoś, kto już wierzy w Trójcę może myśleć, że to, co Jezus powiedział uzasadnia doktrynę Trójcy, to ktoś inny, kto jeszcze o Trójcy nigdy nie słyszał, może to, co Jezus powiedział, rozumieć w zupełnie inny sposób.

Częstym zarzewiem niejednoznacznych interpretacji jest wypowiedź Jezusa, „…Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to jestem Ja, pomrzecie w swoich grzechach” (Jana 8:24). Niektórzy Trynitarze cytują tę wypowiedź dla poparcia Trójcy, ale ktoś, kto tej doktryny nie znał, może zrozumiałby to oświadczenie w świetle tego, co już wiedział i w co wierzył, jeśli tylko to, co powiedział Jezus, zgadza się z przekonaniem, jakie już posiadł. W przypadku Jana 8:24 Żydzi, z którymi rozmawiał, czekali na Mesjasza –człowieka, a ci, którzy Go odrzucili, poumieraliby w swoich grzechach. To, co Jezus powiedział, doskonale trafiło w ich rozumienie. Jezus musiał z tego wszystkiego zdawać sobie sprawę, więc gdyby próbował im powiedzieć, że każdy, kto nie wierzy w Trójcę nie zostanie zbawiony, to w tym punkcie źle wykonałby swoje zadanie. Jezus na pewno nigdy nie oświadczył, że jeśli ktoś nie wierzy w Trójcę, to umrze w swoich grzechach.

Gdyby człowiek, aby zostać zbawionym, musiał wierzyć w Trójcę, to należało się spodziewać, że Jezus byłby w nauczaniu tego conajmniej tak agresywny, jak był w poprawianiu innych błędnych przekonań. Na przykład, jak wcześniej wspomnieliśmy, Jezus wyraźnie informował swoich uczniów, że musi umrzeć, chociaż oni tego nie oczekiwali. On również bardzo wyraźnie poprawił Saduceuszy odnośnie zmartwychwstania mówiąc im, „Jesteście w błędzie” (Mat.22:29). Wiele razy otwarcie poprawiał błędy wiary u ludzi w swoim otoczeniu. W Kazaniu na Górze poprawił wiele błędnych nauk, wliczając w to ludzkie nieodpowiednie rozumienie odnośnie miłości, zemsty, cudzołóstwa, rozwodu i gniewu, mówiąc często, „Słyszeliście, iż powiedziano przodkom… A Ja wam powiadam” (Mat.5:21-44).

Ale w tym ważnym nauczaniu, które obejmuje trzy całe rozdziały w Ew. Mateusza, czyż On poprawia ich poglądy na swój temat, że jest prawdziwym człowiekiem i uczy ich o Trójcy, co byłoby niezbędne, gdyby sądził, że to jest konieczne do zbawienia? Poza tym, co było ich ważnym błędem teologicznym, mylili się odnośnie gniewu, albo składania przysiąg, albo publicznego modlenia się, oraz mylili się odnośnie rzeczywistej natury Boga.

Jeśli doktryna Trójcy byłaby prawdziwa, a szczególnie, jeśli człowiek musiałby w to wierzyć dla dostąpienia zbawienia, to należałoby się spodziewać, że Jezus coś na ten temat powie w Kazaniu na Górze, na przykład coś w tym rodzaju: „Słyszeliście, że powiedziano“ Bóg jest jeden, ale „Ja wam mówię”, Bóg jest Trójcą, jeden Bóg składa się z trzech oddzielnych Osób [6]. „Słyszeliście, że powiedziano”, iż Mesjasz będzie jednym spomiędzy was, ale „Ja wam mówię”, On będzie kimś więcej, on będzie Bogiem w ludzkim ciele, który przybrał postać cielesną. „Słyszeliście, iż powiedziano”, że święty duch jest niewidoczną, duchowa mocą Boga, ale „Ja wam mówię”, że Duch Święty jest kimś bardziej ponadto; on jest trzecią osobą Bóstwa Trójosobowego.

Czy my mamy wierzyć, że Jezus, który otwarcie i wyraźnie poprawiał błędy w ludzkim zrozumieniu odnośnie wielu spornych kwestii, nigdy nie poprawił ludzkich przekonań, że Mesjasz, jakiego oczekiwali, przyjdzie jako człowiek a nie „Osoba” w Bogu Trój-jedynym, jeśli ich błąd oznaczałby, że nie zostaną zbawieni? To nie miałoby żadnego sensu. On nawet swoich najbliższych uczniów nie poinformował o Trójcy. Gdy Jezus zapytał Piotra, „…A kim ty mówisz, że jestem?” (Mat.16:15), Piotr odpowiedział, „Ty jesteś Chrystusem, Synem Żyjącego Boga” (Mat.16:16). Piotr wierzył, że Jezus jest tym Chrystusem, o którym był nauczany w synagodze i na którego oczekiwano, a nie Bogiem w ciele, jako część Trójcy. Jednak Jezus nie poprawił Piotra, ale pochwalił go za jego pojmowanie mówiąc, że jest błogosławiony” (Mat.16:17).

Jezus nigdy nie głosił doktryny Trójcy ani nikomu nie powiedział, że musi w nią wierzyć, aby zostać zbawionym. Ponadto, nigdy nie poprawił niczyjego przekonania, że był ludzkim Mesjaszem, którego oczekiwali, a nie częścią Boga Trój-osobowego. Kiedy ze Starego Testamentu nauczał o sobie, jak to czynił w Nazarecie, to gdy cytował Izajasza (Łuk.4:18-19), Jezus nigdy nawet nie zrobił aluzji, że należy o nim sądzić więcej, niż nauczały Pisma Święte Starego Testamentu. Ani też kiedykolwiek nie poprawił niczyjego rozumienia odnośnie Ducha Świętego. To wszystko prowadzi do ostatecznej konkluzji, że Jezus nie nauczał, iż - aby zostać zbawionym - należy wierzyć w Trójcę.

Księga Dziejów Apostolskich

Księga Dziejów Apostolskich odnotowuje nauczania Apostołów i uczniów, ponieważ to oni rozgłosili Ewangelię Jezusa. Zrozumiałe jest, że gdyby doktryna Trójcy była prawdziwa, choć nieobjawiona w Starym Testamencie, ale niezbędna dla chrześcijańskiego zbawienia, to jasno powinna być nauczana w Dziejach Apostolskich. Przecież wielu Trynitarzy sądzi, że aby został zbawiony niewierzący Żyd albo poganin, to on musi uwierzyć w Trójcę. Zatem Księga Dziejów Apostolskich jest ‘terenem doświadczalnym’ dla doktryn, które niewierzący muszą znać, aby dostąpić zbawienia. Cóż więc widzimy w Dziejach Apostolskich? We wszystkich kazaniach w księdze Dziejów Apostolskich nie ma ani jednej wzmianki o Trójcy.

W Dziejach Apostolskich bardzo wyraźnie widzimy, że Jezus jest człowiekiem, sługą Boga, który był Bożym Pomazańcem (w jęz. Hebrajskim „Mesjaszem”, zaś po Grecku „Chrystusem”), który umarł, którego Bóg wskrzesił ze śmierci, który w przyszłości będzie Królem i Sędzią całej ludzkości. Ponadto ci, którzy słyszą i wierzą temu poselstwu, zostaną zbawieni bez słyszenia czegokolwiek o Trójcy. Wiele razy Paweł i inni wstępowali do żydowskich Synagog i nauczali ze Starego Testamentu o Mesjaszu wyjaśniając, że Jezus był tym Mesjaszem, o którym mówił Stary Testament i to nauczanie wystarczało, aby ludzie doznawali zbawienia. U Pawła, albo u innych głoszących, nie ma choćby jednej wzmianki, że to, co Stary Testament naucza o Mesjaszu, nie było wystarczające dla zbawienia.

To, co napisano poniżej, to są wypisy z nauk zawartych w Dziejach Apostolskich, jak wierzący głosili Słowo Boże, aby doprowadzić ludzi do zbawienia. Prawie każdy zapis obejmuje coś, co w rzeczywistości mówiący przekazał, aby przekonać słuchaczy o Jezusie. Jeśli jakaś wzmianka w Dziejach Apostolskich po prostu informuje, że ktoś taki jak Paweł nauczał, ale nie relacjonuje tego, co on powiedział, albo gdy cel rozmowy nie dotyczył zbawienia, to taki zapis nie został włączony do poniższego wykazu. Przekonamy się, że tam nie było żadnej prezentacji Trójcy albo, że wierzenie w nią było niezbędne dla zbawienia.

Dzieje Apostolskie 2:14-36. Piotr rozmawiał z tłumem niezbawionych Żydów w Świątyni, w Dzień Pięćdziesiątnicy, 50 dni po ukrzyżowaniu Jezusa. Ci Żydzi stale w Izraelu nie mieszkali, ale przyszli do Jerozolimy z dalekich zakątków Cesarstwa Rzymskiego, wliczając w to krainę Partów, Mezopotamię, Egipt, Libię, Rzym, Kretę, Arabię i regiony dziś włączone do państwa Tureckiego (Dz.Ap.2:9-11). Nie słyszeli tego, co nauczał Jezus albo Jego Apostołowie. Wszystko to, co wiedzieli o Mesjaszu, pochodziło ze Starego Testamentu i tradycji odnośnie Jego przyjścia przy czym nic z tych rzeczy nie dotyczyło doktryny Trójcy albo Jezusa będącego Bogiem. Stąd słuszne wnioskujemy, że gdyby dla dostąpienia zbawienia musieli wierzyć w Trójcę, to ktoś musiałby ich o tym poinformować. Jednakże podczas Pięćdziesiątnicy Piotr, wiele cytując Starego Testamentu, przedstawił Jezusa jako „uwierzytelnionego przez Boga człowieka”, który został ukrzyżowany i którego Bóg wskrzesił ze śmierci. Piotr nigdzie nie wspomniał ani o Trójcy albo o Jezusie będącym Bogiem, a mimo to około trzy tysiące ludzi tego dnia dostąpiło zbawienia. To są przygniatające dowody, że w Dzień Pięćdziesiątnicy, stanowiący inaugurację Kościoła Chrześcijańskiego, ludzie nie musieli wierzyć w Trójcę, aby dostąpić zbawienia.

Dzieje Apostolskie 3:12-26. Piotr przemawiał do zebranego w Świątyni tłumu, ponieważ chromający człowiek doznał cudownego wyleczenia. Ten tłum zebrał się wewnątrz Świątyni, zatem mogli tam być zarówno Żydzi jak też zainteresowani poganie, którzy nie dostąpili zbawienia. To znaczy, że oni mogli albo jeszcze nie słyszeć, albo już odrzucić wcześniejsze nauki o Jezusie będącym Mesjaszem, wliczając w to uczestników zgromadzonych w pobliżu miejsca, gdzie stali w Dniu Pięćdziesiątnicy [7]. Piotr nauczał tych niezbawionych ludzi, że Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba uwielbił „Swego sługę Jezusa”. On ponadto nauczał, że Jezus umarł i Bóg Go wskrzesił do życia. Również zacytował [słowa Mojżesza] 5.Mojż.18:15, że ten Chrystus miał być „prorokiem takim jak ja”. W nauce Piotra nie było niczego o Trójcy albo o Jezusie będącym Bogiem a jednak dostąpiło zbawienia tak wielu słuchaczy, że liczba chrześcijan w Jerozolimie wzrosła do 5,000 ludzi, nie licząc kobiet i dzieci (Dz.Ap.4:4).

Dzieje Apostolskie 4:8-12. Piotr rozmawiał z żydowskimi zarządcami i starszyzną oraz świadczył, że pomimo tego, iż oni Jezusa z Nazaretu ukrzyżowali, Bóg wskrzesił Go ze śmierci. Nie zrobił przy tym najmniejszej aluzji odnośnie Trójcy albo sugestii, że Jezus jest Bogiem. Oni w większości byli tymi samymi ludźmi, którzy byli przy przesłuchaniu Jezusa, a jednak w Piśmie Świętym nie ma żadnego zapisku, że którykolwiek z nich uwierzył w to, co powiedział Piotr i doznał zbawienia.

Dzieje Apostolskie 5:29-32. Piotr i Apostołowie jeszcze raz zostali postawieni przed żydowskimi władcami i Piotr ponownie zaświadczył, że pomimo tego, iż Żydzi zabili Jezusa, Bóg wskrzesił Go z martwych i postawił Go po swej prawicy jako „Wodza i Zbawiciela” (Dz.Ap.5:31). Nic, co Piotr powiedział, nie odniosło się do Trójcy współ-istotnych, współ-wiecznych Istot w Bóstwie. Zestaw słów „Bóg” wywiódł w górę Jezusa i postawił Go po Swej prawicy, zgadzał się dokładnie z tym, co o Mesjaszu ci przywódcy już wiedzieli ze Starego Testamentu, albowiem Piotr mówił o dwóch oddzielnych istotach, o władcy (Bogu) i Jego „człowieku po prawicy” (Jezusie), a nie o jednym, występującym w trzech osobach. To jest potwierdzone choćby przez sam fakt, że o Jezusie mówi się jako o „Wodzu”, a nie jako o „Bogu”. Po tym jak Piotr stawał przed władcami wcześniej, nie ma żadnego zapisu, że którykolwiek z nich został zbawiony; gdyby jednak Piotrowi uwierzyli, zostaliby zbawieni bez jakiejkolwiek wiedzy odnośnie doktryny Trójcy.

Dzieje Apostolskie 7:2-53. Szczepan, przemawiając do władców żydowskich przypomniał historię Izraela. Podobnie jak to wcześniej zrobił Piotr (Dz.Ap.3:22), zacytował 5.Mojż.18:15, że Mesjasz miał być prorokiem wybranym spośród ludu. Stwierdził, że to oni zabili „Sprawiedliwego” a następnie mówił o swej wizji, że widział tego Jezusa stojącego po prawicy Boga, co Żydzi mogli wyraźnie zrozumieć w tym znaczeniu, że Jezus teraz jest ‘Pierwszym po Bogu’. Szczepan próbował pozyskać Żydów dla wiary chrześcijańskiej i zrobił to bez wspominania o Trójcy albo, że Jezus był Bogiem. Ponadto, gdy Szczepan mówił o zmartwychwzbudzeniu Jezusa przez Boga, a teraz stojącym po prawicy Boga, żaden pośród jego słuchaczy nie mógł powziąć jakiejkolwiek myśli, że Jezus był „współ-istotny” z Ojcem.

Dzieje Apostolskie 8:30-39. Filip ewangelista miał nakazane przez anioła, aby spotkał się i rozmawiał z Etiopskim eunuchem, co też zrobił. Etiopczyk czytał z księgi Izajasza i Filip, aby opowiedzieć mu Ewangelię o Jezusie, nawiązał do tego. Eunuch uwierzył i został ochrzczony bez najmniejszej aluzji, jakoby Filip próbował nauczać go o Trójcy albo, że Jezus był Bogiem. W rzeczywistości, jeśli tylko o tym pomyślisz, to czy Filip w jakikolwiek sposób mógł przedstawić Trójcę? Wszyscy Etiopczycy mieli Pisma Święte Starego Testamentu. Jak on by zareagował, gdyby Filip powiedział, w porządku, wiemy, że hebrajskie Pisma Święte przedstawiają Jezusa jako Mesjasza z rodu Dawida, ale tak naprawdę był On wcielonym Bogiem, w 100% człowiekiem i w 100% Bogiem a ty, aby dostąpić zbawienia, musisz w to uwierzyć”? Ponieważ Stary Testament nigdy nie mówił, że Mesjasz będzie Bogo-Człowiekiem, eunuch zlekceważyłby Filipa jako zaprzeczającego Pismom Świętym i pogrążonego w błędzie. Z opisu Filipa i eunucha możemy się nauczyć, że eunuch został zbawiony bez jakiejkolwiek wiedzy o Trójcy.

Dzieje Apostolskie 9:3-6,17 i 20. Apostoł Paweł został chrześcijaninem, kiedy Pan Jezus mu się objawił w drodze do Damaszku. Paweł był wyedukowanym Rabinem i oczekiwał na Mesjasza, ale sprzeciwiał się chrześcijanom świadczącym, że tym Mesjaszem był Jezus. Objawienie Jezusa udowodniło, że Jezus jest tym Mesjaszem, na którego Paweł czekał, ale nie ma tam niczego, jakoby Jezus, albo Ananiasz, który modlił się o Saula, cokolwiek powiedział o Trójcy albo o Jezusie będącym Bogiem; zatem nie ma żadnego powodu aby sądzić, że Saul, aby dostąpić zbawienia, musiał w nią wierzyć. Ponadto, tuż po dostąpieniu zbawienia, Paweł wszedł do Synagogi i nauczał. Jak wszyscy neofici, Saul był bardzo rozentuzjazmowany w swoich nowych przekonaniach, ale tam nie ma żadnej wzmianki, że on choćby napomknął o Trójcy. Natomiast świadczył o tym, jak on sam doszedł do przekonania, że ten Jezus był „Synem Boga.”

Dzieje Apostolskie 10:34-43. W Cezarei, w domu Korneliusza, Piotr nauczał pogan tam zgromadzonych, że Jezus umarł, ale że Bóg go wskrzesił do życia. Nauczał jak Bóg namaścił Jezusa świętym duchem (w greckim tekście, odnośnie ducha świętego, nie ma żadnej artykulacji podmiotowej), uczynił Go Panem i ustanowił Go Sędzią. Nawet nie wspomniał o Trójcy ani nie powiedział, że Jezus jest Bogiem, ale poganie, którzy słuchali Piotra, w trakcie jego nauczania zostali zbawieni i napełnieni potęgą świętego ducha.

Dzieje Apostolskie 13:16-41. Paweł przemawiał w synagodze w Antiochii Pizydyjskiej, Rzymskiej prowincji, jaka dziś jest częścią Turcji. Przemawiał do Żydów i bogobojnych pogan, którzy byli tam zgromadzeni, głosząc bardzo przekonywającą drogę zbawienia. Przedstawił krótką historię Żydów ukazującą, że Jezus, potomek Dawida, był ukrzyżowanym przez Żydów Wybawcą, wskrzeszonym przez Boga i że wobec wielu z jego uczniów, którzy świadczą o Nim, zaprezentował się jako żyjący. Ponadto nauczał, że teraz, dzięki Niemu, Bóg udziela przebaczenia grzechów. Wiele osób zostało zbawionych. Tam nie ma żadnej wzmianki, aby Paweł nauczał czegokolwiek z pojęć współczesnej Trójcy, jakoby ten Jezus był Bogiem albo, że przybrał cielesną postać albo, że był współistotny z Ojcem.

Dzieje Apostolskie 15:1-29. Według tego zapisku, między Pawłem a zwolennikami Faryzeuszów, którzy domagali się obrzezania i przestrzegania Prawa jako warunku zbawienia, wywiązał się spór. W celu przedyskutowania, co dla pogan jest niezbędne do zbawienia – tych pogan, których system wiary nie znał pojęcia Trójca, specjalnie zwołano w Jerozolimie Radę. Decyzją Rady było „…nie ustanawiać nic trudnego dla pogan, którzy nawracają się do Boga,” (15:19) i „…nie obciążać ich niczym poza następującymi wymogami” (15:28), które dotyczyły powstrzymywania się od jedzenia ofiarowanego bożkom, krwi, uduszonych zwierząt oraz płciowej niemoralności. O żadnej doktrynie Trójcy ani boskości Chrystusa nie wspomniano, jakoby to miało być konieczne do zbawienia.

Dzieje Apostolskie 16:30 i 31. Paweł i Sylas w Filippi zostali wtrąceni do więzienia, po czym, gdy w ten obszar uderzyło trzęsienie ziemi, cudem zostali uwolnieni. Stróż zapytał: „…Panowie, co mam uczynić, aby dostąpić zbawienia? To jest bardzo ważne pytanie dla naszej nauki, bo jeśli ktoś, aby dostąpić zbawienia musi wierzyć w Trójcę, to Paweł powinien coś o tym powiedzieć. Zamiast tego Paweł odpowiedział, „…Uwierz w Pana Jezusa, a zostaniesz zbawiony - ty i twoja rodzina”.

Dzieje Apostolskie 17:1-4. Według tego fragmentu, kiedy Paweł przybył do Tesaloniki, wszedł do synagogi i „…przekonywał ich według Pism Świętych, wyjaśniając i udowadniając, że Chrystus musiał cierpieć i powstać z martwych. O tym Jezusie ja świadczę przed wami, że jest Chrystusem…” (Dz.ap.17:2-4). Paweł był wykształcony na podstawie Pism Świętych, które w tym czasie w synagodze były jedynie Starym Testamentem. Dlatego Paweł nie mógł nawet wspomnieć o żadnej Trójcy, która - jak wiemy - w Starym Testamencie nie występuje. Mimo tego Paweł wykazał, że Mesjasz musiał cierpieć, umrzeć i powstać z martwych, a następnie wykazał, że Jezus jest Mesjaszem, a to wszystko zostało zaczerpnięte ze Starego Testamentu. Rezultat był taki, że niektórzy z Żydów, wraz z „dużą liczbą” pogan, zostali pozyskani do wiary, wliczając w to liczbę znaczących kobiet z miasta. Nie było tam żadnej wzmianki o Trójcy, jednak wiele osób przyjęło zbawienie.

Dzieje Apostolskie 17:10-13. Paweł i Sylas udali się z Tesaloniki do Berei, gdzie weszli do Synagogi i rozmawiali z Żydami. To jest w naszym studium bardzo ważny zapis, ponieważ wyraźnie świadczy o tym, że Żydzi w Berei byli bardziej szlachetni niż Żydzi z Tesaloniki, gdyż przeglądnęli swoje Pisma Święte, Stary Testament, aby sprawdzić, czy to, co Paweł i Sylas mówili, było prawdą. Jak już wspomnieliśmy, Trójca w Starym Testamencie nie występuje, więc na podstawie tego, o czym ludzie w Berei zostali przekonani, że ten Jezus wypełnił Mesjanistyczne przepowiednie, uwierzyli, że On jest Mesjaszem i tak dostąpili zbawienia. Nigdzie nie mogli zobaczyć, jakoby Jezus był jedną z Osób Boga Trójjedynego.

Dzieje Apostolskie 17:22-31. Paweł poszedł do Aten i rozmawiał z Grekami. Tam nauczał o wskrzeszeniu Chrystusa i Jego panowaniu mówiąc: „Gdyż On [Bóg] ustanowił dzień, w którym osądzi świat sprawiedliwie przez Człowieka, którego wyznaczył...” Paweł powiedział, że Bóg dowiódł swojego postanowienia przez zmartwychwskrzeszanie Chrystusa. To krótkie przesłanie Pawła poskutkowało, ponieważ tam znalazło się wiele osób, które uwierzyły. Zostali zbawieni bez jakiegokolwiek słyszenia o Trójcy.

Dzieje Apostolskie 18:1-5. Paweł poszedł do Koryntu i - jak w wielu innych miastach - poszedł do synagogi świadczyć o Panu Jezusie. Pismo Święte mówi jasno, że Paweł „…świadczył Żydom, że ten Jezus był Chrystusem” (Dz.ap.18:5) i tam nie ma żadnej wzmianki, że nauczał o Trójcy.

Dzieje Apostolskie 18:24-28. Apollos był elokwentnym człowiekiem, który znał Pisma Święte. On przyjął świadectwo prawdy od Aquilli i Pryscylli, którzy zostali osobiście nauczeni przez Pawła. Przez publicznie wykazywanie z Pism Świętych, że Jezus był Chrystusem, co wykazywał ze Starego Testamentu, pomagał wierzącym. Tam nie ma żadnej wzmianki o jakimkolwiek aspekcie Trójcy.

Dzieje Apostolskie 22:3-21. Paweł przemawiał do tłumu przy Świątyni w Jerozolimie. Jego świadectwo zostało skrócone, ale nic, co powiedział, nawet nie napomknęło na temat doktryny Trójcy. Mówił o „Bogu” (nie „Ojcu”) i Sprawiedliwym (Mesjaszu), co zgadzało się z tym, co Żydzi znali ze Starego Testamentu, gdyż tam był jeden Bóg i Jego Mesjasz a nie, że jakoby Mesjasz był także Bogiem.

Dzieje Apostolskie 25:13-21. Gubernator Festus rozmawiał z Królem Agrypą. To też dla naszego studium jest bardzo ważny zapis, ponieważ żaden z tych dwóch ludzi nie dostąpił zbawienia. Festus relacjonował Agrypie wszystko to, co powiedział mu Paweł i dlaczego Żydzi byli źli na Pawła. Festus mówił więc, że Paweł z Żydami dyskutował o „…zmarłym noszącym imię Jezus, co do którego Paweł twierdził, że żyje. Festus nie dowierzał temu, co powiedział Paweł, ale zrozumiał to, że Paweł mówił, iż Jezus został wskrzeszony z martwych. Ten zapis pasuje całkowicie do innych miejsc w Dziejach Apostolskich, które relacjonują to, co o Jezusie Paweł nauczał, że On umarł na Krzyżu, ale Bóg wskrzesił Go do życia. Z tego zapisu czerpiemy wyraźny dowód, że Paweł o Trójcy nie świadczył, co byłoby całkiem odmienne od tego, co Festus kiedykolwiek w przeszłości słyszał, a co by zapewne przed Królem Agrypą zrelacjonował.

Dzieje Apostolskie 26:2-23. Paweł powiedział Królowi Agrypie, że Jezus z Nazaretu został ze śmierci wskrzeszony i ogłoszony jako światłość dla „…jego własnego ludu i dla pogan.” Paweł próbował pozyskać Króla Agrypę do grona zbawionych i nalegał nań, aby uwierzył, pytając: Królu Agrypo, czy wierzysz prorokom? Wiem, że wierzysz” (Dz.ap.26:27). Agrypa zdał sobie sprawę, że Paweł próbuje namówić go, by został chrześcijaninem i odpowiedział, „…Czy ty myślisz, że w tak krótkim czasie zdołasz przekonać mnie, abym został chrześcijaninem?” (Dz.ap.26:28). Agrypa mógł w tym dniu zostać chrześcijaninem, gdyby tylko w Pawła poselstwo uwierzył pomimo tego, że Paweł nigdy nawet nie wspomniał o Trójcy ani o preegzystencji Chrystusa, albo też, jakoby Jezus był Bogiem. Nic obcego wobec Starego Testamentu, ponieważ to tylko zmyliłoby Króla Agrypę. Pawła poselstwo zbawienia pochodziło od „proroków”, którzy nie wspominali o Trójcy.

Dzieje Apostolskie 28:23. W tym krótkim, ale wymownym fragmencie, jaki zamyka księgę Dziejów Apostolskich, Paweł próbuje przekonać Rzymskich Żydów „o Jezusie” na podstawie Prawa i Ksiąg Prorockich, które znamy i wiemy, że Trójcy nie przedstawiają. Gdyby Paweł tych Żydów spróbował przekonywać na podstawie ksiąg Starego Testamentu, że Jezus był zarówno człowiekiem jak i Bogiem, to mieliby powód, aby zwątpić w trzeźwość jego umysłu. To, na co należy zwrócić uwagę, że człowiek może zostać zbawiony tylko przez wiarę, że Jezus z Nazaretu był tym jedynym, który wypełnił wszystkie rzeczy, o których Stary Testament wyraźnie nauczał odnośnie Mesjasza, że „miał cierpieć i umrzeć, zostać wskrzeszonym i wywyższonym jako Prawa Ręka Boga”.

Paweł i Żydzi w Dziejach Apostolskich

Istnieje jeszcze inny dowód, jaki wyjawiają Dzieje Apostolskie, że Paweł o Trójcy nie świadczył. Żydzi, a nawet niektórzy żydowscy chrześcijanie, którzy wciąż postępowali według Prawa Mojżeszowego, ciągle nękali Apostoła Pawła. W niektórych przypadkach nawet udawali się za nim z miasta do miasta i przeciwko niemu podburzali ludzi (Dzieje Apostolskie 17:13). Gdy Paweł był w Jerozolimie, Jakub opowiedział mu o tych wszystkich żydowskich chrześcijanach, którzy wciąż byli żarliwi wobec Prawa (Dz.ap.21:20), a kiedy Paweł był w Świątyni, ci Żydzi, którzy go znali, wykrzyknęli, „…Ludzie z Izraela, pomóżcie nam! To jest ten człowiek, który uczy wszystkich ludzi wszędzie przeciwko naszemu ludowi i naszemu prawu i temu miejscu” (Dz.ap.21:28). Żydzi zagabywali Pawła o wszystkie kwestie szczegółowe, wliczając w to różnice odnośnie Prawa, obrzezania i Jezusa, będącego Mesjaszem, ale ani razu nie oskarżyli go o sprzeczność wobec ich monoteistycznych przekonań lub o mówienie o Bogu w trzech osobach.

Każdy, kto studiował historię żydowskiego państwa pod dominacją grecką i rzymską ten wie, że Żydzi byli bardzo stanowczo monoteistyczni, że odnośnie idoli wzniecali zamieszki i bunty, nawet wobec rzymskiego symbolu władzy w Izraelu. Jeśliby Paweł uczył, że ich Bóg nie jest Bogiem jedynym, ale częścią składową Trójcy, to na pewno wzbudziłoby to ich gniew, o czym pojawiłby się jakiś zapisek w księdze Dziejów Apostolskich. Przecież to byłoby przynajmniej tak ważne jak obrzezanie, które pojawia się w zarówno Dziejach Apostolskich jak i w listach. Fakt, że ani przez chwilę w Dziejach apostolskich albo Listach nie ma najmniejszej wzmianki o jakimkolwiek żydowskim sprzeciwie wobec Trójcy jest bardzo dobrym dowodem, że to nie było treścią nauczania przez wczesnych Chrześcijan oraz że to nie było niezbędne do zbawienia.

Wnioski z Dziejów Apostolskich

Po przeczytaniu i przestudiowaniu całej księgi Dziejów Apostolskich oraz przeszukaniu nauk odnośnie tego jak człowiek dostaje zbawiony musimy wnioskować, że nikt nie musiał wierzyć w Trójcę. Ponadto, Księga Dziejów Apostolskich jest kroniką wzrostu i rozbudowy chrześcijańskiego Kościoła tak, że to, co precyzyjnie zachowuje prawdę w Dziejów Apostolskich, powinno być prawdziwe dla całej Epoki Kościoła.

Od Listu do Rzymian poprzez Apokalipsę św. Jana: Zakończenie Nowego Testamentu

Zobaczyliśmy, że człowiek, aby dostąpić zbawienia w okresie Starego Testamentu nie musiał wierzyć w Trójcę. Zobaczyliśmy również, na podstawie czterech Ewangelii i Dziejów Apostolskich, że ludzie doznawali zbawienia bez wiary w Trójcę albo nawet w to, jakoby Jezus był zarówno Bogiem jak i człowiekiem. Na dodatek po przestudiowaniu listów, począwszy od listu do Rzymian aż do Apokalipsy św. Jana, widzimy to samo: tam nie ma żadnego jasnego potwierdzenia doktryny Trójcy ani jakichkolwiek dowodów, aby dla dostąpienia zbawienia należało w to wierzyć. Boży plan zbawienia przez wiarę w Chrystusa jest przedstawiony wiele razy bez choćby jednego wersetu wskazującego, że człowiek musi wierzyć w Trójcę, aby dostąpić zbawienia.

Uczeni otwarcie przyznają, że Trójca nie została zaprezentowana nigdy jako kompletna doktryna w Nowym Testamencie, ale raczej, że została zbudowana z rozrzuconych wersetów. Ewangeliczny Słownik Teologiczny podaje, „W NT nie ma żadnego wyraźnego sformułowania tej doktryny...” [8]. Nowy Słownik biblijny mówi: „…to nie jest Biblijna doktryna w takim znaczeniu, że jakiekolwiek jej sformułowanie może być znalezione w Biblii…” [9]. Biblijny Słownik Holmana stwierdza bardzo jasno: „Nowy Testament nie przedstawia systematycznej prezentacji Trójcy. Rozrzucone fragmenty pochodzące od różnych pisarzy, które pojawiają się w Nowym Testamencie, odzwierciedlają rozumienie pozornie zaakceptowane, które żyje bez dogłębniejszej dyskusji” [10]. Teolodzy przyznają, że Nowy Testament nie podaje, czym jest Trójca, tzn., że Ojciec, Syn, i Duch Święty są we trzech współ-istotnymi, współ-wiecznymi Osobami”, stanowiąc wspólnie jednego Boga, a Jezus jest zarazem w 100% Bogiem i w 100% człowiekiem. Ponadto, nie ma tam żadnego jasnego nauczania, że człowiek musi wierzyć w Trójcę, aby dostąpić zbawienia.

Teolodzy powszechnie uczą, że temat Bożego planu zbawienia jest zawarty w liście do Rzymian. Gdyby człowiek, aby zostać zbawionym, musiał wierzyć w Trójcę, to należałoby się spodziewać, że takie stwierdzenie, znalazłoby się też w liście do Rzymian. Niektórzy utrzymują, że tematem listu jest uzasadnienie zbawienia przez wiarę i to na pewno jest ważny aspekt tego listu, ale Naukowa Biblia NIV wyraźnie podkreśla to, co powszechnie jest uważane jako główny temat listu do Rzymian: „…Podstawowym tematem w Pawła liście do Rzymian jest podstawa ewangelii, Boski plan zbawienia i usprawiedliwienia dla całej ludzkości, zarówno Żydów jak i pogan (1:16 i 17)” [11].

Zgadzamy się z ortodoksyjnymi teologami, że plan zbawienia i usprawiedliwienia dla całej ludzkości jest tematem listu do Rzymian, ale on nigdzie nie zawiera doktryny Trójcy albo oświadczenia, że człowiek, aby dostąpić zbawienia, musi wierzyć, że Jezus jest Bogiem. Czy mogłoby tak być, że jedna księga w Nowym Testamencie, którego tematem jest zbawienie, nigdzie wyraźnie nie uczy jak zostać zbawionym? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista - „Nie”. Rzymian 10:9, pośród wszystkich listów, jest może najczystszym przedstawieniem jak dostąpić zbawienia:

Rzymian 10: 9
Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz.

To nauczanie nawet nie wymaga od nikogo, choćby on nawet wiedział o Trójcy, aby dla dostąpienia zbawienia w nią wierzył. Jednakże, według doktryny ortodoksyjnych Trynitarzy, zwyczajne posłuszeństwo wobec wyżej wymienionego wersetu jeszcze nie daje człowiekowi zbawienia, ponieważ aby zostać zbawionym on jakoby musi wierzyć, że Jezus jest nie tylko „Panem”, ale też „Bogiem”, w 100% człowiekiem i w 100% Bogiem, współ-istotnym i współ-wiecznym z Ojcem.

Bez żadnego ryzyka możemy powiedzieć, że Paweł napisał list do Rzymian w oczekiwaniu, że gdyby ludzie uwierzyli i postępowali według tego, co przeczytają, szczególnie Rzymian 10:9, zostaliby zbawieni. Bez ryzyka możemy również powiedzieć, że Paweł wiedział, iż Rzym jest pełen Żydów, którzy mieli jedynie Stary Testament i opierając się na nim znali tradycję odnośnie Mesjasza, oraz pogan, którzy na temat Żydowskiego Mesjasza nie wiedzieli w ogóle nic. Ważne jest również dla nas, abyśmy pamiętali to, co Żydzi i poganie w pierwszym wieku, w warunkach ich ówczesnej kultury, pomyśleliby o Jezusie będącym „Panem”. Pomimo tego, że współcześni Trynitarze utrzymują, iż w kontekście listu do Rzymian, „Pan ” znaczy tyle, co „Bóg”, to każdy rzymski Żyd albo poganin w pierwszym wieku sądziłby jedynie, że „Pan” był określeniem szefa, właściciela, męża, albo władcy. A Rzymianie mieli wielu „panów”, lecz oni nie byli „Bogami”. Bez jaśniejszego nauczania na ten temat, żaden Rzymianin, czytając wyraz „Pan” nie pomyślałby, że to ma oznaczać „Bóg, Stwórca” szczególnie, że Rzymian 10:9 również mówi, że „Bóg” wzbudził „Pana” ze śmierci. Proste i prostolinijne czytanie wersetów przedstawia dwie Istoty: Boga i Pana Jezusa, którego Bóg wskrzesił. Tam nie ma żadnej Trójcy i żadnej wzmianki, że Bóg i Pan w tym wersecie są zarówno częściami tego samego Boga w trzech osobach tym bardziej, że „trzecia Osoba” Trójcy została w tym wersecie całkiem pominięta.

Czy naprawdę mogłoby tak być, że niechrześcijanin po przeczytaniu listu do Rzymian i uwierzeniu w jego poselstwo i nie dostąpi zbawienia? Mówimy, „Nie”. List do Rzymian najwyraźniej pokazuje, że Jezus był Mesjaszem, że umarł za grzechy ludzkości i że Bóg wskrzesił go ze śmierci i każdy, kto temu wierzy, zostanie zbawiony. Wiedząc, że list został zaadresowany do ludzi w Rzymie pierwszego wieku w tym celu, aby oni dostąpili zbawienia, nie ma żądnego logicznego uzasadnienia taka interpretacja listu do Rzymian, jakoby ci ludzie dla dostąpienia zbawienia musieli wierzyć w Trójcę. Badając, czy człowiek musi wierzyć w Trójcę, aby zostać zbawionym, oprócz listu do Rzymian następną w kolejności odpowiednią księgą może być list do Hebrajczyków. Zawartość listu do Hebrajczyków mówi nam, że został on zaadresowany do Żydów (albo żydowskich chrześcijan), którzy gruntownie znali Stary Testament. Każdy rozdział jest pełen odniesień do Starego Testamentu i tam jest dużo wzmianek na temat Prawa. List do Hebrajczyków uczy, że samo przestrzeganie Prawa nie daje ludziom zbawienia, ale tym, co daje, jest wiara Jezusa, jedynego, który umarł za nasze grzechy i teraz jest naszym żyjącym Arcykapłanem, wywyższonym nawet wyżej od aniołów.

Żydzi gorliwie wyznawali Prawo, które było dane przez Mojżesza. Głównym tematem listu do Hebrajczyków [12] jest przekonanie ich, aby to opuścili i podążyli do czegoś innego, co Bóg zaoferował jako coś „lepszego”. List do Hebrajczyków uczy, że Bóg dokonał przez Jezusa coś, co jest „lepsze” niż to, co dokonał poprzez nadanie Prawa [13]. Jezus jest wyraźnie określony jako możniejszy od aniołów (1:4); On przynosi lepszą nadzieję (7:19); udziela gwarancji i przekazuje lepsze przymierze, które opiera się na lepszych obietnicach (7:22; 8:6); jest lepszą ofiarą niż te składane zgodnie z Prawem (9:23); przypomina ludziom o lepszej rzeczywistości w czasie przyszłym, wliczając w to lepszy przyszły kraj (10:34; 11:16); przynosi lepsze wskrzeszenie (11:35), przynosi coś, co jest dla nas lepsze niż mieli wierzący Starego Testamentu (11:40); a Jego krew przemawia lepiej od krwi poświęcenia Abla (12:24). List do Hebrajczyków również pokazuje (bez szczególnego akcentowania słowa „lepiej”), że Jezus był większym arcykapłanem niż Aaron (4:14-5:10) i usługuje w lepszym sanktuarium (9:11-14).

List do Hebrajczyków najwyraźniej próbuje udostępnić ludziom zbawienie albo rozumienie sensu ich osiągniętego zbawienia i zmienić nastawienie odnośnie Prawa. To pozostaje w zgodności z drogą zbawienia, jaką widzimy w Dziejach Apostolskich i w liście do Rzymian, ponieważ to pokazuje, że Jezus umarł za ludzkie grzechy, został przez Boga wzbudzony i że jest Panem. List ten nigdzie nie sugeruje, że dawanie wiary starotestamentowym proroctwom o Mesjaszu nie jest wystarczające do zbawienia; nigdzie nie mówi, że przepowiednie o Mesjaszu mówiły tylko częściową prawdę o Bogu i Mesjaszu; nigdzie nie przedstawia doktryny o Trójcy i na pewno nigdzie nie oświadcza, że człowiek musi wierzyć w Trójcę, aby zostać zbawionym [14].

Na zakończenie wystarczy powiedzieć, bez szczegółowego odnoszenia się do każdego listu w Nowym Testamencie, że wszystkie one przedstawiają taki sam plan zbawienia jak Dzieje Apostolskie i nigdzie nie uczą, że dla dostąpienia zbawienia człowiek musi wierzyć w Trójcę. Jeśli księga Dziejów Apostolskich i listy Nowego Testamentu jako podstawa nauki chrześcijańskiego Kościoła nie mówią, że człowiek, aby zostać zbawionym musi wierzyć w Trójcę, w takim razie chrześcijanie powinni traktować to jako prawdziwą doktrynę Kościoła i nie nalegać, aby ktokolwiek, dla dostąpienia zbawienia, musiał w Trójcę wierzyć.

Wyznania wiary chrześcijańskiej: Doktryna rozwija się

Analizując wzmagającą się zawiłość chrześcijańskich zasad wiary możemy prześledzić rozwój doktryny Trójcy i wzrastanie wpływów oraz nacisków, jakie Trynitarze kładli na rzecz tej doktryny. Wyznanie wiary jest oficjalnym i fundamentalnym oświadczeniem, które wyjaśnia pozycję i ustala, kto jest „wewnątrz” a kto jest „poza” społecznością określoną przez to wyznanie. Wyznawane przekonania są znamienne dla określonego typu ludzi. Przekonania są ważne, ponieważ ich treść wyjawia nad jakimi kwestiami debatowano w czasach, gdy dane wyznanie zostało sformułowane. Na przykład, jeśli wyznanie wspomina o chrzcie, to miało duże znaczenie dla tej grupy. Jeśli tego nie robi, w takim razie chrzest jakby nie był problemem albo dlatego, że każdy zgodził się z tym bez żadnej debaty, albo że to nie miało znaczenia dla grupy.

Jednym z najwcześniejszych wyznań w chrześcijaństwie było słynne Wyznanie Apostolskie. Jego data nie jest znana, ale z jego prostej struktury i zawartości wnioskujemy, że ono poprzedza debaty teologiczne, które szalały w czwartym wieku. Późniejsze wyznania są dużo bardziej złożone i wyraźnie zajmują się kwestiami ich czasu. Wyznanie Apostolskie nie wspomina o Trójcy albo o jakiejkolwiek fundamentalnej części doktryny Trójcy, jakoby Jezus albo Duch Święty byli Bogiem. Chrześcijanie, którzy wyznają Wyznanie Apostolskie wierzyli, że Jezus jest Synem Boga i Panem, który umarł i którego Bóg wskrzesił; podobne nauczanie znajdujemy w księdze Dziejów Apostolskich. Ostatecznie widzimy wyraźnie, że autorzy Wyznania Apostolskiego nie uważali wiary w Trójcę za niezbędną dla zbawienia.

Wyznanie Nicejskie zostało rozwinięte w czwartym wieku, prawdopodobnie w 381 przez Sobór Konstantynopolski a Trynitarska doktryna była wyraźnie rozwinięta dużo przed tym czasem. Wyznanie to oświadcza, że Syn był „odwiecznie zrodzony” i stanowił jedną Istotę z Ojcem. Wyznanie to również wspomina, że Ojciec, Syn, i Duch Święty mają być uwielbiani i wysławiani. Pomimo czystej Trynitarskiej doktryny Wyznania Nicejskiego, ono nie oświadcza, że człowiek, aby dostąpić zbawienia, musi wierzyć w Trójcę. To ma sens, gdy się uwzględni przedział czasu, w którym ono zostało napisane. W tym czasie wiele osób w Kościele uwierzyło w Trójcę, ale wiele też nie uwierzyło. Pomimo tego, że wielu chrześcijan słyszało o Imperatorze Konstantynie, który przewodniczył Nicejskiemu Soborowi w 325. A.D. i był Trynitarzem, większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że jego syn Konstancjusz, (który po nim został rzymskim cesarzem 337 do 361), już Trynitarzem nie był i wiadome było, że Trynitarskich biskupów prześladował. Zatem jasne jest, że doktryna Trójcy nie była jeszcze w Kościele ugruntowana, więc sensowny jest pogląd, że wyznanie opublikowane w późnych latach 300 mogło obejmować doktrynę Trójcy, ale nie wymagało, aby dla dostąpienia zbawienia należało w nią wierzyć.

Do czasu, gdy został sformułowany Atanazjański Symbol Wiary, prawdopodobnie w późnym piątym albo wczesnym szóstym wieku, więcej niż sto lat po Wyznaniu Nicejskim, sytuacja w chrześcijaństwie zmieniła się. Trynitarze zostali mocno osadzeni w kierownictwie Kościoła i nie-Trynitarze rutynowo byli prześladowani, co wyjaśnia, dlaczego - patrząc wstecz przez historię - podczas wieków średnich było ich już niewielu. W odróżnieniu od wyznań wcześniejszych, atanazjański symbol wiary najwyraźniej oświadcza, że człowiek, aby dostąpić zbawienia, musiał być Trynitarzem. Wyznanie to zostało napisane po łacinie, stąd jego angielskie tłumaczenia nieznacznie się różnią, ale ono najwyraźniej odzwierciedla konflikt trwający w Kościele podczas czwartego i piątego wieku odnośnie zdefiniowania Trójcy oraz zasadności wiary w nią. My to wiemy, ponieważ jedynym tematem, jaki nad tym wszystkim dominuje, jest Trójca, oraz to, jakie są relacje jej członków względem siebie. Atanazjański symbol wiary najwyraźniej oświadcza, że człowiek, który nie wierzy w Trójcę, albo we wcielenie Jezusa, albo że ten Jezus jest zarówno Bogiem jak i człowiekiem, nie zostanie zbawiony i ten przez ludzi stworzony dokument zawiera to, co stało się bezkompromisowym nauczaniem Kościoła Prawosławnego.

Zarówno atanazjański symbol wiary, jak też podobne do niego oświadczenia rozmnożyły się przez wieki średnie i zostały utrzymane przez Kościół Rzymskokatolicki, a następnie przez Kościoły protestanckie. Chociaż w czasach Reformacji nastąpiło wielkie odrodzenie się wierzących nie-Trynitarzy, byli oni prześladowani a nawet uśmiercani zarówno przez katolików jak i przez protestantów. Wiele z ich pism zostało spalonych, ale na szczęście kilka się zachowało i są dziś dostępne, dając nam wgląd do nie-Trynitarskiej myśli podczas Reformacji.

Ustawiczne prześladowanie z nie-Trynitarzy spowodowało, że poprzez wieki średnie i Reformację aż do okresu Kościoła współczesnego stawali się mniejszością nieustannie malejącą, co większość regularnie chodzących do kościoła osób interpretuje całkiem błędnie. Większość ludzi wierzy, że istnieje tak mała liczba wierzących nie-Trynitarzy, gdyż ich pozycja doktrynalna jest niedostateczna, ale to jest konkluzja błędna. Prawda jest taka, że większość z tych, którzy otwarcie podzielali tę wiarę, została zabita albo prześladowana, albo też doszła do wniosku, że Trójca jest tajemnicą, której nie mogli zrozumieć, zatem ich ogromna większość, odnośnie tego, w co wierzyli, nauczyła się siedzieć cicho. Prześladowania nie-Trynitarzy trwają i dziś, a ich ogromna większość zachowuje swe przekonania dla siebie, więc nie są wyrzucani z chrześcijańskich spotkań, lecz są traktowani jako „niezbawieni” (albo gorsi) i bojkotowani przez innych chrześcijan, z którymi się przyjaźnili.

Nowoczesny Kościół

Modlitwa Grzesznika

Współczesna ortodoksyjna doktryna kościelna, podobnie jak w średniowieczu, jest taka, że człowiek, aby dostąpić zbawienia, musi wierzyć w Trójcę, jednak na poziomie praktycznym w Kościele panuje jakieś poważne i trwałe rozdwojenie. Taka jest prawda; z jednej strony, gdy dochodzi do ewangelizacji i pozyskiwania neofitów, a z drugiej strony w zapewnianiu, że dojrzalsi chrześcijanie wierzą w Trójcę i tylko oni zostaną w rzeczywistości zbawieni. Gdy chodzi o ewangelizację, to Trynitarscy kaznodzieje i pastorzy głoszą poselstwo zbawienia w prosty sposób, po prostu tak, jak został przedstawiony w Dziejach Apostolskich i sądzą, że ich nauczanie zbawia ludzi. Na przykład, na całym świecie Trynitarze mówią, że doprowadzili ludzi do zbawienia poprzez zachęcenie ich do modlenia się - jak to nazywają – „modlitwą grzesznika”. Chociaż ona w różnych kościołach nieco różni się, to brzmi mniej więcej tak: “Ojcze niebieski: przychodzę do Ciebie w modlitewnym błaganiu o przebaczenie moich grzechów. Wyznaję swoimi ustami i wierzę w moim sercu, że Jezus jest Twoim Synem i że On umarł na Krzyżu Golgoty, abym ja mógł doznać przebaczenia i dostąpić wiecznego życia w Królestwie Niebieskim. Ojcze, wierzę, że Jezus powstał z martwych i teraz proszę Cię, abyś wniknął do mojego życia i został moim osobistym Panem i Wybawcą. Żałuję za swoje grzechy i chcę Ciebie uwielbiać w każdym dniu mojego życia. Ponieważ Twoje słowo jest prawdą, to swoimi ustami wyznaję, że zostałem zrodzony na nowo i oczyszczony przez Krew Jezusa! W Imieniu Jezusa, Amen” [15].

Ta modlitwa jasno pokazuje rozdwojenie Trynitarzy, ponieważ używają jej, aby dla swych kościołów pozyskać ludzi zbawionych, podczas gdy jednocześnie ich doktryna mówi, że to nie daje zbawienia, ponieważ to nie obejmuje Trójcy. My, nie-Trynitarze, w oparciu na nauczaniu Nowego Testamentu mówimy, że każdy, kto uwierzył wyżej wymienionej modlitwie i pomodlił się, zostanie zbawiony. Mówimy, że taka praktyka Trynitarzy jest odpowiednia, chociaż doktryna ich pozostaje błędna.

Inne dowody na rozdwojenie wśród Trynitarzy dotyczy starych członków Kościoła, którzy nie wierzą w Trójcę, ponieważ oni ani nie wiedzą co to jest, albo oni tego nie rozumieją i dlatego w rzeczywistości niespecjalnie „wierzą w to” i mniej lub więcej ignorują całą tę doktrynalną naukę. Międzynarodowe Bractwo Ducha i Prawdy (Spirit & Truth Fellowship International) jest otwarcie nie-Trynitarne i od czasu naszego powstania w roku 1989 odbyliśmy wiele dyskusji oraz debat z Trynitarzami. Nasze doświadczenie jest takie, że znaczny procent tych, którzy uczęszczają do kościołów Trynitarskich otwarcie wyznaje, że nie wiedzą, czym Trójca jest, albo też, kiedy są zapytywani, nie mogą odpowiednio tego zdefiniować. Według naszego doświadczenia, wiele osób regularnie chodzących do kościoła myśli, że Trójcę po prostu stanowią trzy Istoty, Ojciec Bóg, Syn, i Istota zwana “Duchem Świętym”.

Wielu domniemanych Trynitarzy, jakich napotkaliśmy, nawet nie sądziło, że Jezus jest Bogiem, dużo mniejsza liczba, że on jest jedną z trzech Osób w Trójcy, w której wszystkie one są współ-istotne i współ-wieczne, oraz które wspólnie ustanawiają jednego Boga chrześcijańskiej ortodoksji. Jeśli ortodoksyjna doktryna Trynitarska jest poprawna, to wyobraźcie sobie godną ubolewania trudną sytuację tych regularnie chodzących do kościoła osób podczas dnia Sądu Ostatecznego. Stanęliby przed Tronem Sądu, spodziewając się, że będą żyć wiecznie z Jezusem, ponieważ oni wierzą, że Bóg wskrzesił Go i wyznają Go jako swego Pana. Zamiast jednak otrzymać skierowanie do wiecznego życia Sędzia Sprawiedliwy skazałby ich na wieczną śmierć mówiąc, że nie zostali należycie zbawieni, ponieważ nie dowierzali odnośnie Trójcy.

Twierdzimy, że gdyby pastorzy lokalnych kościołów naprawdę sądzili, że człowiek, aby mieć wieczne życie, musi wierzyć w Trójcę, to nauczaliby tego bardzo szczegółowo; regularnie głosiliby kazania, organizowaliby na ten temat klasy i seminaria. Bądźmy pewni, że pod tym względem starsi i diakoni dobrze znają zagadnienie i zasiadają z neofitami oraz jakimikolwiek nowymi członkami ich kościoła, aby potwierdzić, że dana osoba została w rzeczywistości zbawiona. Czyny Trynitarskich kościołów na obliczu ziemi mówią głośniej niż ich doktrynalny podręcznik. Jest jasne, że w rzeczywistości, przywódcy we współczesnym kościele niespecjalnie poważnie myślą, że człowiek, aby dostąpić zbawienia, musi wierzyć w Trójcę.

My, w Międzynarodowym Bractwie Ducha i Prawdy (Spirit & Truth Fellowship International), spotkaliśmy dziś w Kościele pewną liczbę ludzi, wliczając w to pastorów, którzy sądzą, że Trójca jest prawdziwa, ale przyznają, że to nie zostało w Biblii wyraźnie zaprezentowane i dlatego mówią, że dla zbawienia to nie ma znaczenia. Ci Trynitarscy chrześcijanie zobaczyli, że w Biblii nie ma żadnego polecenia, aby wierzyć w Trójcę i przyjmują nie-Trynitarskich wierzących do swych kościołów oraz społeczności jako braci i siostry w Chrystusie.

Manifestacje (albo „Dary”) Ducha i Zbawienia

Współczesny Kościół budzi się do duchowej mocy, jaką mają Chrześcijanie z różnych denominacji i wielu z nich manifestuje moc Boga poprzez mówienie językami, proroctwa, słowa [poselstwa] wiedzy i mądrości oraz uzdrowienia. Coraz więcej Chrześcijan widzi, że werset, „Chciałbym, aby wszyscy mówili językami” (1.Kor.14:5), dotyczy całego Chrześcijaństwa. Chociaż mówienie językami jest zazwyczaj uważane jako coś właściwego tylko pośród Zielonoświątkowców i Charyzmatyków, to ostatnio mówią językami ludzie z bardzo różnych wyznań i grup, a nawet w Kościele Rzymsko Katolickim (oni są znani jako „Katolicy Charyzmatyczni”).

Powszechnie przyznawane jest to, że moc, aby mówić językami, spływa od Boga do tych, którzy zostają zbawieni. Zatem mówienie językami powinno być jednym z potężnych dowodów tego, kto już został zbawiony, a kto jeszcze nie został, a jeśli nie-Trynitarze nie mają dostąpić zbawienia, to oni nie powinni móc mówić językami. A jednak w wielu nie-Trynitarskich grupach są członkowie, którzy mówią językami. Faktycznie, grupy Trynitarzy i nie-Trynitarzy, gdy chodzi o mówienie językami, są podobne, ponieważ niektórzy mówią, a niektórzy nie. Jednakże, jeśli mówienie językami stanowi dowód obecności ducha, a zatem i zbawienia, o czym twierdzimy, że tak jest, to fakt, że ludzie, którzy zaakceptowali Jezusa jako swego Pana, a zarazem nie są Trynitarzami i przy tym mówią językami, jest bardzo pewnym dowodem, że oni dostąpili zbawienia.

Zakończenie

Większość chrześcijan twierdzi, że Biblia naucza drogi zbawienia. Jednakże, jeśli prawdziwa byłaby ortodoksyjna doktryna Trynitarska, to najwyraźniej Biblia nie uczyłaby jak dostąpić zbawienia, ponieważ ona nigdzie wyraźnie nie świadczy o Trójcy. Czy mogłoby tak być, że aby doprowadzić ludzi do zbawienia musielibyśmy nauczać „bardziej kompletnego” poselstwa niż to zrobił Jezus, Piotr, albo Paweł? Czy naprawdę mogłoby tak być, że człowiek, aby dostąpić zbawienia musi wierzyć w Trójcę, chociaż w całym Nowym Testamencie nie ma jasnej na ten temat informacji? Na pewno nie. Twierdzimy, że przesłanie Piotra, Pawła i innych było wystarczające, aby ich słuchaczy doprowadzić do zbawienia i że nie ma żadnych dowodów, że Bóg, według Dziejów Apostolskich, jakoś zmienił zasady tak, że nagle teraz człowiek, aby dostąpić zbawienia, musi wierzyć w Trójcę.

Księga Dziejów Apostolskich sprawę stawia jasno, tak jak przedstawiali Jezusa Chrystusa wobec niezbawionych pierwsi chrześcijanie nauczając, że On jest „Człowiekiem uwierzytelnionym przez Boga”, który został ukrzyżowany, ale którego Bóg wskrzesił i który teraz jest naszym Panem. To proste poselstwo zostało dane ludziom dla zbawienia jakieś 2000 lat temu i teraz, a w Piśmie Świętym lub w praktykach kościołów na całym świecie nie ma żadnych dowodów, że aby zostać zbawionym należy wierzyć w Trójcę. Odrzucamy decyzję wprowadzoną przez ludzi w Kościele około 500. A.D., że człowiek, aby zostać zbawionym musi wierzyć w Trójcę, chociaż taka decyzja i wiara przez całe wieki opierała się na kościelnej tradycji. Żyje i wiecznie trwa Słowo Boże, a nie tradycja.

Podobnie jak wielcy reformatorzy Protestanckiej Reformacji, którzy żądali dowodów na podstawie Pisma Świętego, my także żądamy udowodnienia, że doktryna ta jest prawdziwa, aby Trynitarze pokazali nam z Pisma Świętego, że dla dostąpienia zbawienia człowiek musi uwierzyć w Trójcę. Jeśli oni nie mogą tego zrobić, to z całym szacunkiem domagamy się, aby oni tę doktrynę wycofali. Chrześcijanie dotąd nie będą mogli osiągnąć tego, co nasz Bóg chce, aby „…wszyscy doszli do jedności w wierze” (Ef.4:13), aż Trynitarze wycofają żądania, aby dla traktowania człowieka jako Chrześcijanina należało wierzyć czemuś, co nie może być udokumentowane na podstawie Biblii. To byłaby cudowna rzecz, jeśli Trynitarze ze Słowa Bożego czerpaliby swą doktrynę jak również praktykę i przywitaliby nie-Trynitarskich Chrześcijan jako część rodziny Boga.

Epilog

W powyższym studium na mocy Pisma Świętego pokazaliśmy, że człowiek, aby zostać zbawionym, nie musi wierzyć w Trójcę. Jednakże jest jeszcze inny aspekt, że czujemy się zmuszeni go uwzględnić. Jeśli Stary Testament nie uczy o Trójcy, jeśli Jezus nigdy nie tego nauczał, jeśli nikt w księdze Dziejów Apostolskich tego kiedykolwiek nie nauczał i jeśli listy apostolskie wyraźnie tego nie przedstawiają, to czy naprawdę Trójca może być prawdziwą doktryną? Czy może tak być, że sama podstawa wiary chrześcijańskiej oparta jest na doktrynie, która ani razu nie jest wyraźnie przedstawiona w Piśmie Świętym ale jest pozbierana z odizolowanych fragmentów? Fundamentalne zasady wiary chrześcijańskiej Bóg przedstawia bardzo wyraźnie wliczając w to zbawienie, odkupienie, sprawiedliwość, charakter Boga, (że On jest miłością, jest łagodny, litościwy, etc.), że upadłej naturze człowieka potrzebny jest Wybawca i dzieło Mesjasza. To bardzo sensownie sprawia, że Bóg, odnośnie podstawowych zasad wiary chrześcijańskiej, jest przejrzysty poza tym jednym [rzekomo] najważniejszym, Trójcą, która została wyłuskana z niezależnych wersetów. A może Trójca jest w rzeczywistości doktryną sztuczną, zbudowaną z wersetów, z których każdy może zostać interpretowany w sposób nie-Trynitarski? Dla nas, odpowiedź na to pytanie jest przejrzysta.

Idąc ściśle przez świadectwa zawarte w Piśmie Świętym, istnieje jedyna poprawna biblijna doktryna, co najwyraźniej może być zobaczone w Starym Testamencie i która ponownie została potwierdzona w Nowym Testamencie. Bóg jest jeden. On jest duchem, więc Jego niewidoczna moc i natura jest znana jako święty duch (albo Duch Święty). Bóg miał Syna, Mesjasza, którego znamy jako Pana Jezusa Chrystusa, który pochodził z rodu Abrahama i Dawida, został zrodzony z dziewicy, żył życiem bezgrzesznym, umarł za nasze grzechy, został wskrzeszony i wstąpił na prawicę Boga. Wszystko to było nauczane w Starym Testamencie i wiele razy potwierdzone w Nowym Testamencie bez poprawek dla wprowadzenia idei Boga w trzech osobach. Nie ma żadnego powodu, aby nie wierzyć, że to proste poselstwo jest poprawną biblijną doktryną.

[Dla dalszej nauki, proszę odwiedzać naszą badawczą witrynę internetową BiblicalUnitarian.com, nasz artykuł zatytułowany A co w świetle Jana 1:1?, i nasze interpretacje odnośnie wersetów powszechnie używanych w próbach uzasadniania Trójcy.]


Opracowania tematycznie pokrewne:

Czy Bóg zna wszystkie przyszłe wydarzenia w ludzkiej historii?

Czy diabeł rzeczywiście istnieje?

Gdzie jest Bóg, kiedy wydarza się tragedia?

Wszystkie tematy

Strona główna


 
  Pokrewne linki  
 
Często Zadawane <br>Pytania


Najczęściej czytany artykuł o Często Zadawane
Pytania:

Czy powinniśmy modlić się do Jezusa Chrystusa?

 

  Opcje  
 
 Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych

 

           
 Strona Glówna     Tematy     30 Najwazniejszych Artykulów     Powiadom Przyjaciól     Skontaktuj sie z nami   

Web site engine's code is Copyright © 2002 by PHP-Nuke. All Rights Reserved. PHP-Nuke is Free Software released under the GNU/GPL license.
Tworzenie strony: 0.046 sekund